poniedziałek, 19 grudnia 2011

Pielęgnacja ciała w ciąży.

Słowa ,,ciąża to nie choroba” powtarzane są jak mantra, nie mniej jednak jest to czas bardzo szczególny dla kobiety. Jej ciało ulega znacznym zmianom, dlatego tak ważne jest dbanie o nie już od pierwszych miesięcy. Salony kosmetyczne i SPA w swojej ofercie mają jednak zabiegi, które nie służą, a nawet są niewskazane dla kobiet ciężarnych, dlatego dziś chciałabym przedstawić bezpieczne sposoby dbania o skórę przyszłych mam.

1)     Peeling i nawilżanie- tego, nigdy dość. Peeling jest bardzo ważnym zabiegiem, który każda kobieta może zrobić we własnej łazience, nie potrzebne są drogie preparaty, ani kosmetyczka. Osobiście, mogę polecić produkty firmy Farmona Fresh & Beauty, peeling na bazie czarnych oliwek, niedrogi, o przyjemnym zapachu, łatwy do rozprowadzenia, nie podrażnia skóry. Do nawilżenia polecam oczywiście oliwki, takie jak dla dzieci, są najbardziej naturalne ze wszystkich produktów prezentowanych na rynku kosmetycznym.

2)     Masaż relaksacyjny, twarzy, limfatyczno- uciskowy (łagodzący ból i obrzęk nóg)- podziałają zarówno na ciało jak i na psychikę. Dodatkowo poprawiają krążenie krwi i odstresowują. Jeżeli ciąża nie jest zagrożona, można skorzystać z masażu całego ciała, leżąc na brzuchu. Ten rodzaj zabiegu, również można wykonywać w zaciszu domowym, prosząc o pomoc partnera.

3)     Zabiegi zapobiegające rozstępom i cellulitowi- jeżeli w gabinecie stosowane są preparaty nie zawierające kofeiny, a oparte na naturalnych produktach (należy dokładnie dopytać), to można wykonywać tego typu zabiegi, ujędrnią naszą skórę i poprawią jej kondycję.

4)    Maseczki na twarz- bardzo dobrze działają te owocowe, zawierające dużo witamin, które działają nie tylko na skórę twarzy, ale i całego ciała.

5)     Mikrodermabrazja – czyli ścieranie martwego naskórka specjalnym urządzeniem w gabinecie kosmetycznym. Zabieg jest bezbolesny, łatwy w wykonaniu i trwa krótko. Usuwanie górnych warstw naskórka, wspomaga tworzenie się nowych, pełnowartościowych komórek, które zastępują te uszkodzone.

6)     Pedikiur, manikiur i henna- kobiety w ciąży, mogą bez obaw korzystać z tych zabiegów, w przypadku pedikiuru i manikiuru trzeba się upewnić tylko czy przyrządy są dobrze dezynfekowane, a pomieszczenie ma dobrą wentylację. Zabiegi te z pewnością zadziałają pozytywnie na przyszłą mamę, a jak mama będzie szczęśliwa to i dzidziuś.

Jeżeli przyszła mama ma taką możliwość, to przed ewentualnym (poważniejszym niż henna czy manikiur) zabiegiem w gabinecie kosmetycznym warto jest skonsultować się z ginekologiem.

niedziela, 4 grudnia 2011

Poród rodzinny.

Bardzo ważna decyzja stoi przed każdą przyszłą rodzącą kobietą, rodzić samej czy z rodziną, a jeżeli z rodziną, to z kim?

Kiedy przyszła mam decyduje się na poród w towarzystwie kogoś z rodziny czy przyjaciół, powinna odpowiedzieć sobie na następujące pytania:
1) Czy jest to osoba zaufana, przy której czuję się bezpiecznie i komfortowo.
2) Czy będzie w stanie zadbać o mnie, czy mnie uspokoi, zmobilizuje, będzie czuwać nad przebiegiem porodu?
3) Czy nasza relacja i więź na tym nie ucierpi?
4) Czy ta osoba jest w pełni przekonana i świadoma tego, że chce uczestniczyć przy porodzie dziecka?


Czy decydujemy się na obecność męża, siostry, matki czy przyjaciółki, poród rodzinny ma wiele zalet. Przede wszystkim osoba uczestnicząca zapewnia pewien kontakt między rodzącą a personelem. Biorąc pod uwagę realia niektórych polskich szpitali, osoba czuwająca nad przebiegiem porodu i reagująca na nieodpowiednie sytuacje czy poczynania personelu, będzie bezcenna. Takiej osobie łatwiej jest obiektywnie spojrzeć na stan rodzącej czy zachowanie innych osób na sali. Co więcej, kobieta otrzymuje emocjonalne wsparcie od bliskiej jej osoby, nie czuje się zostawiona samej sobie w tym ważnym, ale i trudnym momencie.

Szczególną uwagę chciałabym zwrócić na poród rodzinny, w którym uczestniczy nasz parter/ mąż. Decyzja o uczestnictwie w porodzie powinna być absolutnie jego. Sytuacja, w której mężczyzna jest przekonywany, proszony, a nawet przymuszany do brania udziału w narodzinach swojego dziecka, jest niedopuszczalna. Nie można wywoływać presji na partnerze. Jeżeli jednak zgodzi się on w ten sposób na uczestnictwo w porodzie, będzie to dla niego sytuacja niesamowicie trudna, wywołująca wiele negatywnych czy sprzecznych emocji. Mogą się pojawić trudności w relacji z żoną oraz opór przed wejściem w rolę ojca. Mężczyzna może wyrazić chęć i gotowość do wspólnego porodu, a kobieta może z tego skorzystać bądź nie- jest to najdogodniejsza opcja. Jednakże, nawet jeżeli przyszła mama chce rodzić sama, wiadomość i sygnał od partnera, że jest gotowy do porodu rodzinnego będzie dla niej bardzo ważna.

poniedziałek, 14 listopada 2011

Tata przy porodzie.

Poprzedni post był paskudnie feministyczny, postanowiłam więc zamieścić również, krótki, ale treściwy niezbędnik dla Taty, uczestniczącego w porodzie.
  • Ubranie na zmianę, na wypadek zabrudzenia.
  • Podobnie jak Mama, tata powinien mieć coś do picia i do jedzenia. Nigdy nie wiadomo, jak długo potrwa akcja porodowa.
  • Tabletki uspokajające, gdyby przecinanie pępowiny okazało się zbyt traumatycznym doświadczeniem.
Przyszli rodzice powinni wspólnie uzgodnić kwestie: odwiedzin po porodzie, oczekiwań Mamy co do roli Taty przy porodzie, uwieczniania chwil okołoporodowych przy pomocy aparatu bądź kamery.

niedziela, 13 listopada 2011

Praktyczne informacje dla przyszłej Mamy, co wziąć do szpitala.


Pewne rzeczy dla Mamy i dziecka warto jest przygotować wcześniej, kiedy mamy do tego jeszcze głowę i siłę. Łatwiej jest też sukcesywnie dodawać kolejne potrzebne elementy garderoby czy różnych produktów, niż pakować je w pośpiechu, kiedy pojawiają się pierwsze skurcze, albo co gorsza prosić o ich przyniesienie kogoś z rodziny.

Niezbędnik dla Mamy:
  •  Długa, wygodna, bawełniana koszula nocna, umożliwiająca swobodne karmienie piersią (najlepiej na guziki)
  • Klapki antypoślizgowe, pod prysznic 
  • Woda mineralna, którą można będzie pić w trakcie porodu
  •  Ciepłe skarpety, które wspomogą wydzielanie oksytocyny (odpowiedzialnej za skurcze macicy). Hormon ten wydziela się, kiedy jest nam ciepło. 
  •  Szlafrok, podobnie jak koszula nocna, lepszy będzie dłuższy
  •   Podpaski
  •  Jednorazowe pieluchopodpaski dla dorosłych
  •   Podkład, prześcieradło tetrowe na łóżko. Wyglądające podobnie jak te dla dzieci. 
  •  Biustonosz, do karmienia, taki, który z żadnej strony nie będzie uciskał delikatnej skóry Mamy, a wraz z nim wkładki laktacyjne, dzięki którym kobieta utrzyma większą higienę i komfort.
  •  Oddychające majtki, chociaż po porodzie, zaleca się nie noszenie bielizny, gdyż przyspiesza to gojenie ran
  •  Akcesoria higieniczne tj. papier toaletowy, ręczniki papierowe, chusteczki higieniczne oraz przybity łazienkowe: szampon, mydło, pasta do zębów, szczoteczka, dezodorant lub perfumy itd.
  •  Dla zwiększenia poczucia komfortu, polecam spakować również kosmetyki do makijażu oraz małe lusterko.
·  
Niezbędnik dla dziecka:
  • Pieluszki jednorazowe, dla noworodków! 
  •  Krem do pupy (np. alantan dla niemowląt)
  • Nawilżane chusteczki do pupy, bezzapachowe
  • Kilka par ubranek typu body, rozpinanych na całej długości i śpioszków
  • Czapeczka, skarpety, rękawiczki jednopalczaste - dziecko rodzi się zazwyczaj z długimi paznokciami
  • Becik, pełniący funkcję kocyka
  • Ręcznik i bezzapachowe, delikatne mydło
Ostatni, wspólny niezbędnik dla Mamy i dziecka, to Tata, który jest potrzebny od pierwszych minut życia dziecka.

czwartek, 3 listopada 2011

Codzienne rytuały.

Większość młodych kobiet, które jeszcze nie mają dzieci, ale w przyszłości chce być matkami, ma bardzo idealistyczną wizję macierzyństwa. Szybko wrócą do figury sprzed ciąży, poród nie będzie taki straszny, mąż i rodzina pomogą w wychowaniu dziecka, dziecko będzie grzeczne bezproblemowe, a one szybko wrócą do pracy i będą spełnionymi nie tylko matkami ale i kobietami i pracownikami. 

Najtrudniejsze są oczywiście pierwsze tygodnie i miesiące po porodzie. Pomijam fakt, że kobieta jest fizycznie zmęczona noszeniem kilkunastokilogramowego brzucha i ogromnym wysiłkiem porodu i połogu. Najtrudniejsza w pierwszym okresie jest logistyka najdrobniejszych rzeczy takich jak np. dodatkowe miejsce w domu na wózek, pieluchy, coś do przewijania, akcesoria typu kubeczki, łyżeczki, smoczki itd, wychodzenie na zakupy z wózkiem i przewijanie w miejscach, które naszym domem nie są. Czasami wychodząc na dłuższy spacer czy większe zakupy z dzieckiem, sztukę przewijania w "dziwnych miejscach i pozycjach" trzeba mieć opanowaną do perfekcji. Warto jest też przyzwyczajać malucha to innych warunków niż spokojny i bezpieczny dom. W przeciwnym razie w nagłej sytuacji w kawiarni, parku czy galerii usłyszeć możemy krzyk sprzeciwu i histerii ze strony dziecka.

Już samo wyjście z domu wydaje się być ogromną wyprawą. Jest mnóstwo rzeczy, które trzeba zabrać, od wspomnianych wcześniej pieluszek, chusteczek nawilżających, wody do picia, słoiczka z jedzeniem, łyżeczki, ręczniczka, dodatkowego ubranka itd... Jeżeli nie mamy windy, to lepiej jest żadnej z tych i wielu innych rzeczy nie zapomnieć.
Polecam więc, zrobienie swojego zestawu potrzebnych rzeczy, który stanowić będzie wyposażenie wózka. Mogą tam być akcesoria do przewijania, ubranko na chłodniejszą pogodę, plastikowa łyżeczka, maskotka itd. Wtedy do wzięcia i pamiętania zostaje znacznie mniej rzeczy. I w miarę  możliwości, Mamy powinny wychodzić na spacery z Tatusiami, ku integracji rodziny. I dodatkowa para rąk nigdy nie zaszkodzi.

poniedziałek, 24 października 2011

Doskonała Mama .

Bardzo dużo mówi się o tym, jaka to wielka odpowiedzialność spoczywa na matce dziecka. I często za głupotę i chamstwo syna czy wulgarność i brak kultury u córki obwinia się właśnie matki. A przecież dziecko to nie jest biała karta, na której mama czy tata zapisują pożądane cechy i zdolności, młody człowiek rodzi się już z pewnymi predyspozycjami do określonych zachowań i typem ukształtowania osobowości. W związku z czym głupotą jest obwiniać rodziców za to, że "dziecko nie jest takie jakie być powinno". Nie oznacza to również, że wychowanie nie ma większego znaczenia. Bardzo ważne jest przekazywanie dziecku prawidłowych wzorców, które z dużym prawdopodobieństwem będzie powielać. Jest to też świetny moment na to, żeby zweryfikować własne nawyki i pozbyć się tych nie najlepszych.

Popularne staje się również pojęcie wystarczająco dobrej matki/ojca. Dziecko potrzebuje naszej uwagi, zainteresowania, akceptacji i przede wszystkim miłości. Ważne jest też wytyczanie granic, których nie wolno przekroczyć, a które wprowadzają ład i porządek w życie nasze i naszego dziecka. 
Wystarczająco dobrą matką, nie jest kobieta, która reaguje na każde zawołanie dziecka, której dziecko nie płacze, która pozwala na oglądanie telewizji, gry komputerowe, która na prośbę dziecka kupuje nowe zabawki i słodycze. Tak naprawdę to, czego potrzebuje dziecko to czas spędzony razem i miłość. To są rzeczy, których się nie kupi, a dziecko więcej razy wspomni wycieczkę do Morskiego Oka czy jesienne zbieranie kasztanów w Parku Jordana, niż figurki Ben 10 i żelki Haribo. 

Tak więc doskonały, zawsze obecny, spełniający prośby i zachcianki dziecka, rodzic jest absolutnie zbędny. Dziecko też powinno wiedzieć, że tworzymy rodzinę, że jest czas, który spędzamy wspólnie, ale jest też taki, który każdy z członków ma tylko dla siebie. 
Wystarczająco dobrą mamą, będzie kobieta, która oprócz czasu poświęconego rodzinie, znajdzie też chwilę dla siebie i własnego rozwoju.
Wystarczająco dobrą mamą będzie kobieta szczęśliwa, spełniona i mająca cel w życiu. 
Wystarczająco dobrą mamą będzie kobieta, która poza dziećmi, ma jeszcze inną pasję.

Na koniec zamieszczam wiersz, który mówi o specyficznej doskonałości... Do własnych przemyśleń.

Sylvia Plath "Monachijskie Manekiny"

Doskonałość jest straszna, nie ma potomstwa.
Zimna jak mroźny oddech szarpie łono.

Gdzie cisy rozkwitają jak hydry
Drzewo życia i drzewo życia.

Uwalniają swój księżyc daremnie.
Potop krwi jest potopem miłości,
Prawdziwym poświęceniem.

Oznacza: żadnych bożyszczy prócz mnie,
Ciebie i mnie.

A więc o siarczanych powabach i uśmiechnięte
Manekiny nachylają się nocą.

W  Monachium, w kostnicy między Paryżem, a Rzymem.
Nagie i łyse w swych futrach

Oranżowe lizaki na srebrnych patykach
Nieznośne i bezmyślne.

Śnieg zrzuca płaty ciemności.
Nikogo w pobliżu, w hotelach

Ręce otworzą drzwi i wystawią
Buty, by nadano im czarny połysk,

W które jutro wsuną się cienkie stopy.
O swoistości tych okien,

Dziecięce koronki, zielono listne słodycze,
Grubi Niemcy drzemią w swej bezdennej Soltz.

Czarne telefony na widełkach
Błyszczą,
Błyszcza i trwają.

Milczenie. Śnieg jest bezgłośny.

piątek, 21 października 2011

Nie mogę zajść w ciążę!

Często kobiety, które nie mogą mieć dzieci czują się bezwartościowe i niepełne. Bywa, że określają siebie jako "nie- kobiety". Kiedy otrzymują taką informację czują przeraźliwy smutek, żal, rozpacz, na nic się zdają pocieszenia rodziny czy przyjaciół. W jednym momencie świat się załamuje, kobieta czuje się jakby straciła i pochowała cząstkę siebie. I w jednej chwili temat dziecka staje się dominującym. Po jakimś czasie może dojść do tego, że kobieta i mężczyzna zaczynają odczuwać zmęczenie, ciągłymi próbami, trudnymi rozmowami i oddalają się od siebie. 
Z drugiej strony, jeżeli para boryka się z takim problemem, to nigdy dość rozmów. Myślę nawet, że czasem lepiej odbyć o jedną rozmowę za dużo, niż za mało. Ale powinniśmy to robić w taki sposób, aby nie zranić drugiej osoby. Jeżeli przeszkodą na drodze do posiadania dziecka jest medyczny problem jednego z partnerów, to tym bardziej drugi z partnerów powinien być ostrożny. Osoba, która nie może w sposób naturalny zostać rodzicem często czuje się winna i gorsza. Każde słowo czy gest będzie odbierać bardzo osobiście, łatwo jest ją zranić, a trudniej odbudować to co się zniszczyło.

Medycyna w kwestii sztucznego zapłodnienia bardzo się rozwija, jeżeli para rozważa taką opcję, to z pewnością warto jest z niej skorzystać, a wcześniej dokładnie przemyśleć. I w dążeniu do swoich marzeń, nigdy nie należy się poddawać.

 
Co czuje kobieta, która ma problemy z zajściem w ciążę, słysząc że jej koleżanka czy siostra właśnie jest w 3 miesiącu? Łzy napływają jej do oczu, nie wie co powiedzieć, czy gratulować szczęścia przyszłej mamie czy rozpłakać się i upaść na kolana z bezsilności. Takie sytuacje są jeszcze trudniejsze dla kobiet dojrzalszych świadomych siebie, mających kontakt ze swoim Ja i swoimi wewnętrznymi emocjami, które starają się o to upragnione dziecko od kilku lat, bezskutecznie. Ważne jest wtedy wsparcie męża czy partnera, który powie  " nam też się uda Kochanie, zobaczysz". Jeżeli dwie kochające się osoby ufają sobie i mają to samo marzenie, to mogą góry przenosić. Właściwie to mogą te góry przenosić, bo mają siebie. 


  A marzenia mają to do siebie, że się spełniają.

poniedziałek, 17 października 2011

Pogodzone JA.

Kiedy kobieta dowiaduje się, że niedługo zostanie mamą, może ogarnąć ją przerażenie. Przecież teraz będzie odpowiedzialna nie tylko za siebie, ale także za nienarodzone jeszcze dziecko. 

Jestem przekonana, że człowiek ma w sobie kilka odsłon" Ja" i każda z tych mini osobowości na ważną informację zareaguje inaczej. Czy będzie to wieść o ciąży czy o konieczności zmiany pracy czy o oświadczynach partnera, będziemy odczuwać różne emocje, różne myśli będą biegać nam po głowie i różnie zareagujemy. Kiedy kobieta odkrywa, że jest w ciąży jej Ja Ambitne może się buntować, bo będzie musiało dzielić czas z dzieckiem, Ja Podróżnik z podobnych powodów co Ja Ambitne, nie będzie zadowolone z nadchodzących zmian, Ja Rodzinne z kolei na informację o nowym członku rodziny zareaguje zachwytem i radością, a Ja Racjonalista przeanalizuje całą sytuację, stwierdzając że "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło" i z całą pewnością znajdzie masę świetnych argumentów przemawiających za posiadaniem dziecka. 

Każdego z nas budują inne Ja, jeden będzie miał ich więcej inny mniej, ale jedno jest pewne, nasze Ja będą musiały lepiej lub gorzej poradzić sobie z daną informacją. Tak więc, kiedy dowiadujemy się że jesteśmy w ciąży, warto jest zachować spokój i wsłuchać się w swoje Ja, bo one prędzej czy później dojdą do porozumienia i staną po jednej stronie barykady. Nadmierna analiza sytuacji nie pomaga, warto jest wtedy uwolnić emocje... niech i one chwilę porządzą. 

 

I by the way, kobiety zawsze sobie poradzą i co więcej, robią to z gracją.

niedziela, 16 października 2011

Organizacja życia po porodzie.

Zanim pojawi się dziecko, warto jest wspólnie z partnerem przedyskutować kilka spraw. Przyszli rodzice powinni się zastanowić jak będzie wyglądać opieka w ciągu pierwszych miesięcy życia dziecka. Zgodnie ze standardowym schematem, kobieta na jakiś czas rezygnuje z życia zawodowego i zajmuje się dzieckiem, podczas gdy tata dziecka zazwyczaj pracuje. Jeżeli rodzice decydują się na taki układ warto jest ustalić najbardziej elementarne kwestie takie jak: kto i kiedy wstaje do dziecka w nocy, kto karmi, przewija itd. 

Zajmowanie się dzieckiem to praca na pełny etat, dlatego każdy rodzic, który decyduje się przez pierwsze tygodnie, miesiące życia dziecka, objąć w znaczniej mierze opiekę, potrzebuje wsparcia i chwili dla siebie. Warto jest omówić te kwestie zanim maluch się narodzi, rodzice unikną wtedy niepotrzebnych spięć i spożytkują energię na zabawę z dzieckiem, a nie na kłótnie między sobą. 

Kolejną ważną sprawą jest OPIEKUNKA. Jeżeli rodzice decydują się na pomoc niani od początku życia dziecka, dobrze jest zrobić rekrutację w trakcie ciąży. Mama i Tata powinni zastanowić się nad zakresem obowiązków i czasu pracy przyszłej niani, przede wszystkim muszą jednak zwrócić uwagę na potrzeby dziecka...



czwartek, 13 października 2011

Nie ma się czego bać...

Oczywiste jest to, że każdy, i przyszła mama i przyszły tata mają obawy dotyczące zmian wiążących się z posiadaniem dziecka. Zmieni się wszystko: organizacja dnia, ilość czasu wolnego, życie intymne, praca, posiłki, porządkowanie, rozrywki, finanse itd... Generalnie, jest się czego obawiać, świat staje na głowie. Ale dziś się przekonałam, że istnieje coś, co może umniejszać te wszystkie lęki i obawy. Czymś absolutnie bezcennym i wyjątkowym jest uśmiech dziecka, wyciąganie rączek w naszą stronę, malutkie ale pewne kroki jakie stawia i oczy, które same się śmieją. A czasem śmieją się do nas.


 
Warto jest doświadczać najróżniejszych sytuacji, dla tego właśnie uśmiechu...

poniedziałek, 10 października 2011

Uroda w ciąży.

Tak jak nie ma dwóch takich samym płatków śniegu, tak i nie ma dwóch takich samych ciąż. Każda z nas będzie inaczej reagować na ten szczególny stan. Ale każda też powinna otoczyć szczególną uwagą swoje ciało. 

1) Kontrola wagi ciała jest bardzo ważna już od pierwszego miesiąca. Na początku ciąży przyszła mama może stracić do 2 kg, poprzez nudności i spadek apetytu. Do 6 miesiąca powinno się przybrać 6 kg, z czego 2 kg są na potrzeby dziecka, a pozostałe odkładają się w postaci tłuszczu, by mogły zostać spożytkowane w okresie laktacji. Podczas całej ciąży kobieta powinna przytyć od 9 do 12 kg, jest to waga bezpieczna, którą też bez większych trudności można będzie szybko zrzucić. 
2) Skóra twarzy może stać się bardziej sucha, na skutek działania hormonów. Jeżeli chcemy uniknąć delikatnych zmarszczek, warto jest zainwestować w mocno nawilżające kremy.

3) Rozstępy to chyba największa zmora kobiet w ciąży. Można im zapobiegać stosując nawilżające i natłuszczające skórę kremy, oliwki na długo przed planowaną ciążą. Przez mamy polecana jest oliwka Johnson's dla dzieci, bardzo dobrze nawilża skórę i ładnie pachnie. Nakładając oliwkę/krem powinno się wykonywać koliste ruchy, powodujące lepsze wchłanianie substancji.Ważna jest też dieta bogata w cynk i witaminę E.



4) Zdarza się, że w ciąży dochodzi do pogorszenia się stanu uzębienia u przyszłych mam.Próchnica znacznie się nasila, dlatego należy skontrolować stan zębów już na początku ciąży. Należy też pilnować diety bogatej w witaminy, sole mineralne i mikroelementy. Do pogorszenia się stanu uzębienia nie dojdzie, jeżeli mama będzie spożywać produkty bogate w wapń np. mleko, jogurty, sery białe i żółte, szpinak, kapusta, jaja i chleb pełnoziarnisty.

5) W pierwszych miesiącach ciąży piersi znacznie się powiększają, co związane jest z rozwojem gruczołów mlecznych. Trzeba jednak uważać, aby nie doszło do nadmiernego rozciągnięcia skóry (zaowocuje rozstępami) oraz podtrzymujących piersi więzadeł. Podobnie jak na brzuchu, tak i na piersiach dobrze jest stosować nawilżające i uelastyczniające kremy oraz wykonywać ćwiczenia poprawiające stan mięśni. Aby zachować ładny biust, nie tylko przyszła mama, ale każda kobieta powinna:
  • nosić odpowiedni biustonosz, dobrze podtrzymujący piersi, 
  • unikać gorących kąpieli,
  • stosować na piersi chłodny i delikatny prysznic

czwartek, 6 października 2011

Poród siłami natury bez znieczulenia.


O tym, że hormony działają na nasz umysł i ciało, wiadomo nie od dziś. Te Panie, które chcą urodzić swoje dziecko metodą absolutnie naturalną (bez znieczulenia), mogą liczyć na pomoc właśnie hormonów. W trakcie ciąży i porodu najważniejsze są oksytocyna, relaksyna i endorfiny, pomagają przygotować psyche i ciało do tego wielkiego wydarzenia. Ale po kolei:  

wtorek, 4 października 2011

Gaz rozweselający a znieczulenie zewnątrzoponowe.

Gaz rozweselający jest pewną alternatywą dla ZZO. Jeżeli przyszła mama ma przeciwskazania do znieczulenia zewnątrzoponowego lub obawy o zdrowie swoje i dziecka, może wybrać konkurencyjną metodę. Poczatkowo gaz rozweselający był stosowany jako znieczulenie w stomatologii. Dziś śmiało można go zastosować jako skuteczny środek w niwelowaniu bólu porodowego. Nie znosi on całkowicie odczuć bólowych, nie mniej jednak powoduje uczucie euforii i rozluźnienia, przez co doznania towarzyszące rozwarciom i skurczom nie są tak dokuczliwe. W praktyce wygląda to tak, że rodząca wdycha tlen z podtlenkiem azotu, mający właściwości rozluźniające, co więcej sama kontroluje ilość wdychanej substancji. Wszystko odbywa się oczywiście pod kontrolą anestezjologa, nie mniej jednak jest to metoda naturalna i  bezpieczna dla mamy i dziecka.



Znieczulenie zewnątrzoponowe ma tą przewagę nad gazem, że niemal całkowicie znosi odczucia bólowe, kobieta pod koniec porodu nie jest tak wycieńczona doznaniami bólowymi, jak np. panie nie korzystające ze znieczulenia. Dodatkową zaletą w razie komplikacji porodowych jest fakt, że w przypadku konieczności wykonania cięcia cesarskiego rodząca nie jest znieczulana ponownie. ZZO znosi odczucia bólowe "od pasa w dół", w związku z tym lekarz szybko, sprawnie i bezpoleśnie może zrobić nacięcie na brzuchu.

sobota, 1 października 2011

Depresja poporodowa i baby blues.

Witam,

Dziś chciałabym zwrócić uwagę na te dwa pojęcia, które bardzo często są ze soba mylone i używane zamiennie. Na depresję poporodową i baby bluesa cierpi coraz więcej kobiet, dlatego ważna jest umiejętność odróżnienia tych dwóch zjawisk od siebie oraz skuteczność przeciwdziałania im.

Baby blues to zaburzenie nastroju występujące kilka dni po porodzie, trwające nie dłużej niż tydzień. Przyczyną tego zjawiska jest nagły spadek poziomu hormonów w organizmie kobiety. Za dobry nastrój odpowiedzialna jest KORTYKOTROPINA (CRH), która drastycznie obniża się po urodzenia dziecka. Zazwyczaj w ciągu kilku najbliższych dni poziom CRH wraca do normy, powodując poprawę nastroju i samopoczucia młodej mamy.

Depresja poporodowa to utrata równowagi psychicznej po porodzie, na czas dłuższy niż tydzień. Młoda mama nie potrafi nawiązać więzi emocjonalnej z dzieckiem, nie chce się nim zajmować, jest apatyczna, brak jej energii i motywacji, cierpi z powodu wszechogarniającego poczucia winy, w najcięższych przypadkach może dochodzić do myśli i prób samobójczych. Wymienione objawy nie powinny dziwić współczesnych kobiet, ze wszystkich stron jesteśmy atakowane reklamami, filmami, okładkami, na których pojawiają się piękne, zadbane, uśmiechnięte i szczęśliwe młode mamy. w mediach trwa wyścig, która z pań szybciej wróci do figury sprzed okresu ciąży. Jak tu nie wpaść w depresję?!

W tym przypadku ważna jest pomoc z zewnątrz. Jeżeli nie możemy liczyć na wsparcie ze strony męża czy najbliższej rodziny, warto jest porozmawiać ze specjalistą, który pomoże kobiecie przezwyciężyć ten trudny okres i wyjść z niego kilkakrotnie silniejszą.

Chciałabym na koniec podkreślić, że pomimo iż kobiety rodzą od wieków, stan ciąży nie jest czymś naturalnym. To, co w czasie ciąży robią z nami hormony, otoczenie społeczne i własne wymagania owocuje depresją poporodową czy baby bluesem. W kontekście wysiłku jakiemu poddawana jest kobieta w okresie ciąży i porodu, wymienione zaburzenia nastroju, moim zdaniem, są czymś absolutnie normalnym.

Współpraca reklamowa

Chcąc nawiązać współpracę, skontaktuj się ze mną mailowo: info@czasmamy.pl Odpisuję na każdą wiadomość. 

Ogólne zasady reklamowe:
- reklamuję produkty związane z szeroko pojętą tematyką bloga
- cena uzależniona jest od produktu, czasu trwania kampanii, ilości publikowanych materiałów
- warunki współpracy zawsze ustalane są indywidualnie
- jeżeli masz ciekawy produkt i chcesz go wypromować z Czasem Mamy, nie wahaj się i pisz. Jestem otwarta na różne formy współpracy, więc może uda Nam się razem stworzyć coś ciekawego.

Możliwe opcje promocji:
- baner reklamowy w prawej kolumnie bloga
- posty sponsorowane na blogu i fanpagu
- udostępnianie linków
- konkurs
- test/recenzja
- inne niestandardowe formy promocji

Zapraszam do współpracy.

środa, 28 września 2011

Zmiany jakie zachodzą w trakcie ciąży.

Chciałabym krótko i treściwie powiedzieć jak zmienia się ciało kobiety w poszczególnych miesiącach ciąży.

Pierwszy miesiąc
W pierwszym miesiącu ciąży kobiety często nie wiedzą, że spodziewają się dziecka, a objawy jakie występują przypisują "zbliżającej się " miesiączce. Dość szybko można zauważyć powiększające się piersi, które są nabrzmiałe i bolesne. Powiększeniu ulegają też gruczoły montgomery'ego. Macica obecnie ma kształt mandarynki.
Moga pojawić się dolegliwości takie jak: nudności- szczególnie rano, po przebudzeniu, wymioty, problemy ze snem- bezsenność lub wręcz przeciwnie zwiększona potrzeba snu, brak energii, zmęczenie, powiększająca się macica uciska na pęcherz moczowy, kobieta może więc odczuwać potrzebę częstego oddawania moczu.

Drugi miesiąc
Piersi stale się powiększają, a macica kieruje się bardziej do przodu. Wciąż pojawiają się nudności, uczucie zgagi, mrowienie w okolicy rąk i nóg szczególnie w nocy (warto wtedy wykonać kilka delikatnych ćwiczeń poprawiających krążenie krwi), skurcze (spowodowane niedoborem witaminy B i magnezu), omdlenia i zawroty głowy, których przyczyną jest niski poziom cukru we krwi. Jest to czas, w którym kobieta zazwyczaj traci na wadze, apetyt zwięszka się od 2 trymestru. Warto zaznaczyć, że do 6 miesiąca przyszła matka powinna przytyć ok 6 kg (z czego 2 kg są na potrzeby dziecka, a pozostałe dla matki, jako zapas enegretyczny zużywany w czasie laktacji).
Już od drugiego miesiąca szczególną uwagę należy poświęcić swojemu ciału. Piersi i brzuch znacznie się powiększają, rozciągając skórę. Jeżeli dojdzie do pęknięcia tej elastycznej tkanki, tworzą się rozstępy, początkowo koloru sinoczerwonego, z czasem stają się jasnoperłowe. Należy więc intensywnie nawilżać skórę oliwką do ciała, kremami i balsamami już od pierwszych miesięcy ciąży.

Trzeci miesiąc
Macica ma już wielkość grejpfruta, a serce i nerki obciążone są dodatkową pracą, przez co przyszła mama może szybciej się męczyć. Obniżeniu ulega też samopoczucie kobiety. W tym okresie należy zwrócić uwagę na układ moczowy, gdyż jego infekcje mogą doprowadzić do poważnych komplikacji. Każda przyszła mama powinna systematycznie pić dużo wody, odpoczywać w cieple i wygodzie oraz unikać zimna i wiligoci.

Czwarty miesiąc
Rozpoczyna się drugi trymestr i przyszła mama czuje się znacznie lepiej. Znikają nudności, osłabienie i brak energii. Jednakże produkowana jest większa ilość progesteronu, przez co jelita pracują wolniej, mogą pojawiać się zaparcia. W takim przypadku dieta powinna być wzbogacona o błonnik i produkty pochodzenia naturalnego. Zwieksza się apetyt, dlatego warto już od tego miesiąca częściej kontrolować wagę.

Piąty miesiąc
Wszystkie narządy kobiety pracują teraz "za dwoje". Największą aktywnością wykazuje się tarczyca, co prowadzi do wzrostu temeperatury ciała, przez co przyszła mama może nadmiernie się pocić, szczególnie gdy okres ten przypada na okres lata. Kobieta w 5 miesiącu jest aktywna, bełna energii, brzuch nie jest jeszcze duży, więc może pracować i uprawiać sporty bez większych trudności. Tym co może doskwierać jest zadyszka. Stale powiększająca się macica przesuwa jelita do góry, jelita uciskają na przeponę, zmniejszając tym samym objętość klatki piersiowej. Prawidłowe oddychanie (wdech, wydech, moment przerwy) zmniejsza zadyszkę. Dodatkowo mogą pojawiać się omdlenia i zawroty głowy, spowodowane rozciągnietymi przez krew naczyniami krwionośnymi.

Szósty miesiąc
Brzuch staje się znacznie większy, co odczuwa boleśnie kręgosłup. Przyszła mama może więc skarżyć się na ból kręgosłupa, zwłasza w odcinu lędźwiowym. W tym okresie mogą pojawić się znaczne problemy ze spaniem. Pierwszą przyczyną są okresy aktywności dziecka, które zaczyna kopać, drugą są bóle mięśni związane z niewygodną pozycją ciała oraz niepokój i lęk spowodowany zbliżającym się porodem.

Siódmy miesiąc
Serce zaczyna bić ok 12 razy na minutę szybciej! Przyszła mama może skarżyć się na zadyszkę i uczucie ciężkości. W tym okresie zwiększa się pigmentacja skóry, u wielu kobiet pojawia się na brzuchu ciemna, pionowa linia biegnąca od pępka do spojenia łonowego. Zazwyczaj znika po porodzie.

Ósmy miesiąc
Macica bardzo się powiększa, kobieta może odczuwać ból i ucisk w pozycji siedzącej. Jest to czas kiedy przyszła mama powinna skoncentrować się na odpoczynku, relaksie i przygotowaniach do porodu. Ponieważ dziecko potrzebuje w tym okresie dużych ilości wapnia i żelaza, kobieta powinna codziennie jadać sery i produkty mleczne. Mogą pojawiać się pojedyncze skurcze macicy, nie zwiastujące jeszcze porodu, warto się jednak wtedy skontaktować z ginekologiem.

Dziewiąty miesiąc
Kobieta odczuwa ból w dole brzucha, dziecko zaczyna się przesuwać w dół miednicy. Poród najczęściej następuje ok 38 tygodnia ciąży.

Objawy zwiastujące poród:
  • zmęczenie i znużenie, spowodowane zmianami hormonalnymi
  • na 3 dni przed porodem lub w momencie rozpoczęcia akcji porodowej, wydaolony zostaje czop śluzowy
  • kompulsywna potrzeba, wewnętrzny przymus zrobienia porządków, zanim w domu pojawi się maleństwo




niedziela, 25 września 2011

Znieczulenie zewnątrzoponowe.

Ten rodzaj znieczulenia jest najczęściej wykorzystywany w trakcie porodu. Dzięki niemu kobieta może świadomie uczestniczyć w porodzie, nie odczuwając tym samym tak silnego bólu (znieczulona zostaje dolna część ciała). Mitem jest, że ZZO ma niekorzystny wpływ na dziecko, wręcz przeciwnie. Podawane środki przeciwbólowe zwiększają przepływ krwi przez łożysko, dostarczając dziecku niezbędnego tlenu.

Znieczulenie ma zbawienny wpływ na rodzącą, pozwalając jej cieszyć się momentem, w którym na świat przychodzi jej maleństwo. Często zdarza się, że kobiety rodzące naturalnie bez znieczulenia, są bardzo skoncentrowane na doznaniach bólowych płynących z ciała, nie słuchają rad personelu, przez co wydłuża się akcja porodowa, zarówno matka jak i nienarodzone jeszcze dziecko są bardziej zmęczone. Po ZZO kobiety z większą łatwością komunikują się z położną i lekarzem, są aktywne, wykonują polecenia w odpowiednim momencie i nie są wykończone długo trwającym bólem.

Prawdą jest, że znieczulenie zewnątrzoponowe wpływa na długość porodu. Może się zdarzyć, że rozwarcie szyjki macicy będzie odbywać się w wolnieszym tempie, wydłużając tym samym akcję porodową. Jeżeli natomiast lekarz w odpowiednim momencie rozwarcia szyjki (ok 4 cm) poda znieczulenie, środki w nim zawarte mogą przyspieszyć akcję porodową.

Każda przyszła mama, która będzie chciała skorzystać z ZZO powinna w trakcie ciąży umówić się na wizytę do anestezjologa i zrobić odpowiednie badania. Przeciwwskazaniem do tego typu znieczulenia są np. zaburzenia krzepnięcia krwi. Warto jest takie badania zrobić odpowiednio wcześnie na wypadek niemożności skorzystania z ZZO, kobieta będzie wtedy miała czas na poszukanie alternatyw zmniejszających ból porodowy.

Należy też sprawdzić, czy szpital ma w swojej ofercie znieczulenie zewnatrzoponowe oraz jaka jest jego cena. Są szpitale, w których ZZO będzie bezpłatne, ale w większości ceny wahają się od 250 do 800 zł.

piątek, 23 września 2011

Ból porodowy

Pozwolę sobie w tym miejscu zacytować fragment  ze Starego Testamentu:

" Do niewiasty powiedział: Obarczę cię niezmiernie wielkim  trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą. "
                                                                                     Księga Rodzaju, 3, 16

Czy faktycznie powinnyśmy aż tak literalnie traktować słowa Stwórcy?  Nigdy w życiu...

Ból porodowy jest tematem bardzo trudnym, ze względu na ogromne spektrum subiektywizmu odczuć i emocji mu towarzyszących. Są przecież kobiety, które wręcz ,,wyrzucają" z siebie dzieci i dla tych doświadczenie porodu nie będzie należeć do traumatycznych. Jednakże są też panie, dla których wizja porodu jawi się jako koszmar. Nie są w stanie wyobrazić sobie bólu, co więcej nie są w stanie wyobrazić sobie, że mogą podołać i przezwyciężyć ten ból.
Obawy i lęki bardzo często intensyfikują odczuwanie bólu, w pewnym momencie zaczyna to działać jako samospełniająca się przepowiednia. Dużym problemem (mówię z własnego doświadczenia) jest też sytuacja, kiedy nie mamy wiarygodnego źródła informacji o porodzie i bólu mu towarzyszącym. Bardzo często młode dziewczyny czy kobiety słyszą od swoich matek czy babć o tym jak straszne jest to przeżycie, że zabraniano im wydawać z siebie jakiegokolwiek dźwięków, że nacięto bardzo mocno krocze, albo że nie nacięto i pękły prawie do odbytu, że łyżeczkowanie odbywało się beż żadnego znieczulenia uszkadzając tym samym delikatne i obolałe narządy wewnętrzne kobiety itd... Tego typu informacje zabijają będący jeszcze w zarodku instynkt macierzyński kształtującej się kobiety.

Warto jest zachować umiar również w szukaniu informacji na forach internetowych, gdzie często znajdują się historie wyssane z palca, pisane przez przypadkowe osoby.
Gorąco zachęcam natomiast do czytania literatury poświęconej psychologii kobiety w ciąży, która bardzo rozwinęła się w przeciągu kilkunastu lat. Można też, o sprawy czysto "techniczne", zapytać swojego ginekologa, który ma obowiązek udzielić odpowiedzi na dręczące nas pytania.

Paniom, które myśl o bólu porodowym paraliżuje, gorąco polecam zaznajomienie się ze współczesnymi technikami uśmierzania bólu porodowego takimi jak:
  • znieczulenie zewnątrzoponowe
  • stosowanie ( coraz częstsze) gazu rozweselającego
  • niefarmakologiczne sposoby : poród w wodzie, masaż okolicy krzyżowej czy nauka równomiernego oddychania

Początki.

Witam wszystkich, którzy odwiedzili ten blog. Poruszana tematyka dotyczyć będzie kobiet, mam i
przyszłych mam, więc można zaryzykować stwierdzeniem, że będzie to mocno sfeminizowany blog. Będę pisać głównie o ciąży, z perspektywy kobiety przeżywającej te jakże szczególne 9 miesięcy, jej samopoczuciu, lękach, zmianach w wyglądzie, nastrojach, emocjach, decyzjach i wszelkich doświadczeniach.

Zapraszam wszystkich zainteresowanych okresem prenatalnym i perinatalnym do śledzenia artykułów na blogu.