niedziela, 14 października 2012

Chiński model wychowywania dzieci.

Ten i kilka najbliższych postów chciałabym poświęcić różnym modelom wychowywania dzieci. Ponieważ nie ma stylu w 100% dobrego lub złego, z każdej kultury możemy wybrać coś, co w naszym odczuciu jest dobre i pożyteczne dla dziecka. Dziś przybliżę nieco chińskie metody wychowywania dzieci.

Inspirację do serii postów dotyczących wychowania dzieci dała mi przyjaciółka, podsuwając książkę "Bojowa pieśń Tygrysicy" A. Chua. Autorka pisze w formie wspomnień z pamiętnika, wplatając w to ogólne zasady wychowywania dzieci przez chińskich rodziców.

Pozwolę sobie zacytować fragment rozpoczynający książkę, który to przedstawia listę rzeczy zakazanych, wszystko to, czego córki autorki nie mogą robić:
- nocować u koleżanki
- bawić się tamże
- grać  w szkolnym przedstawieniu
- narzekać, że nie grają w szkolnym przedstawieniu
- oglądać telewizji i grać w gry komputerowe
- decydować o wyborze kółek zainteresowań
- dostawać oceny niższe niż 6
- nie być najlepszymi w klasie ze wszystkich przedmiotów z wyjątkiem dramaty i gimnastyki
- grać na czymś oprócz fortepianu lub skrzypiec
- nie grać na fortepianie lub skrzypcach.

Powyższe nakazy i zakazy są obecne w życiu niejednej chińskiej rodziny. Wychowywanie odbywa się w myśl zasady "krew, pot i łzy", opartej na przekonaniu, że dziecko nie jest w pełni świadomym i ukształtowanym człowiekiem, a rodzic wie lepiej, co dziecku jest do życia i rozwoju potrzebne. Stąd nieustanna kontrola, brak wolnego czasu na odpoczynek, dążenie do perfekcji za wszelką cenę, a przy tym często niezaspokajanie podstawowych potrzeb takich jak jedzenie czy picie. Zwolennicy tej metody powołują się na bezwzględne statystyki: 

"Międzynarodowe badania wiedzy 15-latków przeprowadzone wśród uczniów 65 krajów wskazują że kraje azjatyckie dominują resztę świata we wszystkich parametrach i są w pierwszej dziesiątce. Najlepsze to: Chiny, Singapur, Japonia i Korea. W matematyce USA zajęły 31 miejsce (Polska -25), w naukach ścisłych (science) USA zajmują 23 miejsce (Polska -19)." 

Ponadto, chińskie dzieci znacznie rzadziej cierpią na zaburzenia depresyjne czy inne problemy natury psychologicznej. Od małego są hartowane, traktowane w surowy sposób, poprzeczki stale są podnoszone i dzieci te doskonale się adaptują. Z wiekiem osiągają wiele sukcesów sportowych (dla przykładu tegoroczna Olimpiada), muzycznych, naukowych, i wszystko to na arenie międzynarodowej. Dzieci darzą też dużym szacunkiem i wdzięcznością swoich rodziców, którzy wiele pracy i wysiłku włożyli w przyszły sukces potomka. 

Nie ma co ukrywać, że chińskie metody są w krajach europejskich dość kontrowersyjne, jest jednak coś, czego moglibyśmy się nauczyć od tzw. chińskich rodziców. To umiejętność i chęć poświęcenia dzieciom czasu. Dla przykładu, kiedy dziecko chodzi do szkoły muzycznej, kształci się w tym kierunku, ćwiczy w domu grę na skrzypcach 3 godziny dziennie, chińska matka cały ten czas mu towarzyszy, sprawdza ale i pomaga, po prostu jest. Podobnie rzecz się ma w przypadku różnych przesłuchań, zajęć sportowych, zawodów itp. Łatwiej jest pozwolić dzieciom na oglądanie telewizji i granie na komputerze, trudniej jest je mobilizować i wymagać od nich, a najtrudniej jest  poświęcić im należytą ilość naszego czasu. A "chińskie matki" to właśnie robią. 

1 komentarz :

  1. Paula, dziękuję za ten tekst! Bardzo ciekawy, jestem młoda mama i zainteresował mnie sam chinski, a zwłaszcza chinski dla dzieci! Dałoby radę nauczyć się przez skype? Np tak jak tu z preply? http://maturzysta.dlastudenta.pl/artykul/Popraw_swoj_angielski_za_pomoca_Skypea,112394.html Buziaki!

    OdpowiedzUsuń