poniedziałek, 25 marca 2013

Złość i gniew.

Wyrażanie i komunikowanie swoich emocji jest bardzo ważne nie tylko ze względu na relacje z innymi ludźmi, ale również nasze zdrowie. Złość i gniew to emocje towarzyszące nam wszystkim, trudno je usunąć z naszego ludzkiego repertuaru emocjonalnego i może nawet lepiej tego nie robić. Jednak, jeżeli już mielibyśmy wybór, to znacznie lepiej odczuwać gniew niż złość. Dlaczego? 

Gniew to reakcja emocjonalna np. na niepowodzenie, naruszenie naszych granic lub wzburzenie emocjonalne, która składa się z 3 elementów: 
  1. myśl,
  2. reakcja fizjologiczna,
  3. zachowanie.
Gniew ma tą przewagę nad złością, że możemy nad nim zapanować (np. na etapie myśli lub reakcji, zanim dojdzie do wybuchu w postaci zachowania) Jest emocją, którą możemy kontrolować. Niewyrażony gniew, stłumiony, przybiera na sile i przekształca się w złość i wściekłość- które już nie podlegają kontroli.

Złość najczęściej pojawia się, gdy zablokowane jest nasze dążenie, następuje zmiana poczucia kontroli, co objawia się spontaniczną reakcją tj: krzyk, intensywna gestykulacja, przemoc fizyczna lub psychiczna. Często reagujemy złością w sytuacjach, co do których nie mamy pewności, nie jesteśmy przekonani o słuszności własnych poglądów lub chcemy uciec od odpowiedzialności. Osoby narażone na działanie bodźców stresogennych (np. w pracy, w domu), które nie mają możliwości reakcji na te bodźce, znacznie częściej reagują złością. 

Po skończonym wybuchu złości, będziesz należeć do jednej z dwóch grup ludzi: pierwsza jest smutna i ma poczucie winy z powodu swojej reakcji, druga przekonuje siebie, że postąpiła słusznie i wszystko jest w porządku, bo to inni są źli.

W umiejętności panowania nad emocjami, najważniejsze jest odpowiednio wczesne wychwycenie tych reakcji, które są destruktywne. Jeżeli czujesz, że za chwilę nakrzyczysz na dziecko, tak że okna popękają, wyjdź z pokoju i uspokój się. To Ty jesteś osobą dorosłą i to Ty dajesz przykład, więc musisz dla swojego dobra i dobra dziecka zapanować nad sobą i wyciągnąć wnioski na przyszłość. Co wyprowadziło Cię z równowagi? Dlaczego akurat to? Jaka była Twoja reakcja i reakcja dziecka?

Poniżej krótki test dający ogólny zarys Twoich umiejętności radzenia sobie z gniewem i złością.

Czy panuję nad negatywnymi emocjami.?

W poniższych stwierdzeniach zaznacz właściwą dla Ciebie odpowiedź:
1 (rzadko), 2 (czasami), 3 (często).

1) Krzyczałam, żeby dostać to czego chciałam.                                                                     1      2      3

2) Mówiłam coś, czego potem żałowałam.                                                                             1      2      3

3) Zauważałam u siebie fizyczne objawy napięcia i zdenerwowania.                                        1      2      3

4) Krzyczałam, żeby ukarać w ten sposób dziecko.                                                               1      2      3

5) Miałam poczucie, że dziecko przejęło nade mną kontrolę.                                                  1      2      3

6) Częściej krytykowałam dziecko, niż chwaliłam.                                                                 1      2      3

7) Zachowywałam się tak, jakbym była w wieku mojego dziecka.                                           1      2      3

8) Wygłaszałam wiele krytycznych uwag na temat mojego dziecka.                                       1      2     3

9) Zapowiadałam dziecku karę, której potem nie egzekwowałam.                                            1      2      3

10) Długo pamiętałam o sytuacji, która wyprowadziła mnie z równowagi.                                 1      2      3


Podlicz punkty, które zaznaczyłaś.

Wyniki:

25-30- Twoje dziecko rządzi, a Ty czujesz się zdominowana. Często borykasz się z dużym ładunkiem stresu, z którym nie potrafisz sobie poradzić. Czas na zamianę ról! Teraz to Mama rządzi, decyduje i przejmuje kontrolę.

16-24- Jesteś na dobrej drodze, do panowania nad swoimi negatywnymi emocjami. Są pewne elementy do zmiany, ale potrafisz sprostać wyzwaniom. Rozwój z zmierza w dobrym kierunku.

10-15- Brawo! Potrafisz zachować spokój i opanowanie w trudnych momentach. Jako kapitan swojej rodziny świetnie radzisz sobie, nawet kiedy na morzu pojawia się sztorm. Wzór do naśladowania.




czwartek, 14 marca 2013

Uzależnieni.

Otępiałe, agresywne, małomówne, nieobecne- takie są właśnie dzieci uzależnione od gier komputerowych. Współcześni rodzice, coraz częściej borykają się z podobnym problemem, nie wiedząc jak rozmawiać i postępować z dzieckiem.

Gry komputerowe z jednej strony mogą być pozytywnym bodźcem dla dziecka, uczą zręczności, myślenia przyczynowo-skutkowego, rozbudzają wyobraźnię, przyzwyczają małych graczy do presji czasu, z którą muszą sobie radzić dorośli. Z drugiej jednak strony, gry są pełne przemocy, brutalności, wulgarności, co sprzyja powielaniu podobnych zachowań w rzeczywistości dziecka. Jeżeli mały Marek zabija w grze kilkudziesięciu wrogów i krew się leje gęsto, popchnięcie mniejszego kolegi, tak, że nabija sobie guza albo sinika, nie stanowi większego problemu. Dzieci bardzo często nie odróżniają fikcyjnego świata gier od realności. Nie radząc sobie w szkole czy innych obszarach życia, tworzą zastępczą rzeczywistość, bezpieczną, w której nie muszą obawiać się krytyki, nie ma kar, zakazów, obowiązków. Oddają się bez reszty swojemu ulubionemu zajęciu, tracąc kontakt z rzeczywistością. Poczucie władzy, możliwość kontrolowania słabszych graczy, panowanie nad sytuacją, wszystko to, sprzyja realizowaniu marzeń w świecie wirtualnym. Dziecko nie chce rezygnować z tego świata, co więcej nie chce już żyć w innym.


Najczęstsze objawy uzależnienia od gier komputerowych:

  • niewinny początek- zainteresowanie grami, poświęcanie im dużej ilości czasu
  • dziecko coraz więcej czasu spędza na graniu, rezygnując z innych zajęć tj. wcześniejszych zainteresowań, spotkań z rówieśnikami czy rodziną
  •  granie staje się najważniejszym punktem dnia, główną aktywnością w życiu dziecka
  • zaniedbywanie nauki, wagarowanie
  •  zwiększa się częstotliwość konfliktów w domu i w szkole
  • zaniedbywanie własnej higieny
  •  zanik mięśni spowodowany brakiem ruchu
  • wyraźne zmiany nastroju, z jednej strony dziecko może mieć dobre samopoczucie, być rozmowne, z drugiej pojawia się odrętwienie, otępienie, niemoc, odpowiadanie tzw. półsłówkami
  • zespół odstawienia- (występujący w przypadku każdego innego uzależniania) zaprzestanie grania powoduje silne rozdrażnienie, niekontrolowanie własnych emocji, zachowania agresywne, jak również pasywno-agresywne
  • nawrót- po dłuższym okresie ograniczenia lub zaprzestania grania w gry komputerowe, pojawią się te same patologiczne zachowania, które objawiały się wcześniej.

Najważniejsze, to wiedzieć w jakie gry grają dzieci i jakie treści w nich przeważają. Jeżeli zauważymy któreś z powyższych objawów, to warto zacząć rozmowy z dzieckiem, co dają mu gry, jakie korzyści z nich czerpie i szukać alternatywnych zajęć czy aktywności, w których dziecko mogłoby zdobywać podobne gratyfikacje. Należy zachęcać dzieci do różnorodnych aktywności, do szukania pasji, innych niż świat wirtualny. Czasami jednak możliwości i środki rodziców się kończą, i tym razem to ich ogarnia niemoc i otępienie, dlatego w skrajnych przypadkach, kiedy rodzina przestaje sobie radzić z uzależnieniem dziecka, stosuje się terapię dzieci i młodzieży.

niedziela, 10 marca 2013

20 minut

Bycie Mamą i Tatą, można śmiało określić jako najtrudniejsze zawody świata i bardzo odpowiedzialne. Dlatego tak ważne jest ładowanie akumulatorów i kontrola własnych emocji. Każdy rodzic powinien mieć taką chwilę w ciągu dnia, która jest wolna od pracy, obowiązków i dzieci. Warto poszukiwać drobnych czynności, które nas odprężają i relaksują. Może to być przeczytanie gazety, krótki spacer, zaparzenie kawy i wypicie jej przy akompaniamencie ulubionej muzyki. 10-20 minut relaksu dziennie, to w skali doby nie dużo, ale z pewnością wpłynie pozytywnie na nasze samopoczucie. 

Niestety, zapracowanym rodzicom często z trudem przychodzi wygospodarowanie 20 minut ekstra na własne przyjemności i odpoczynek. Życie to nieustająca sztuka wyborów, bez przerwy podejmujemy decyzje, jak najlepiej wykorzystać dzień. Poniższa lista prezentuje najczęstsze zajęcia w ciągu dnia. Jeżeli skrócimy wykonywanie jednej z tych aktywności o 15-20 minut, zaoszczędzony czas możemy wykorzystać na coś przyjemnego. 

Zmian można dokonać w następujących obszarach:

  • Spanie

  • Praca

  • Obowiązki domowe

  • Obowiązki poza domem np. zakupy

  • Rozmowy przez telefon

  • Surfowanie w Internecie

  • Oglądanie telewizji

  • Zabawa z dzieckiem

  • Wyjścia z dziećmi np. na zajęcia dodatkowe

  • Inne


Są oczywiście obszary, z których zabieranie 20 minut, jest tylko pozorną oszczędnością, ale obowiązki domowe czy tzw. spoza domu są dość bezpieczną opcją. Np. zakupy można zrobić przez Internet, dzięki czemu możemy zaoszczędzić znacznie więcej czasu niż tytułowe 20 minut.


Bo zmęczony rodzic, to zły rodzic. A kluczem do sukcesu zarówno w pracy, jak i domu jest dobra organizacja. Dobrze jest planować swój dzień, a przynajmniej własny odpoczynek w danym dniu, bo o obowiązkach z pewnością nie zapomnimy. Dbajmy o własne samopoczucie i stan emocjonalny, nie tylko ze względu na siebie, ale przede wszystkim ze względu na nasze dzieci. One zasłużyły na najlepszych rodziców, szczęśliwych i pełnych energii.
 

wtorek, 5 marca 2013

Delfinoterapia w ciąży.

Współcześnie mamy wieeeele różnych form terapii, bez wątpienia delfinoterapia należy do tych najprzyjemniejszych (i prawdopodobnie najdroższych). Najczęściej polega na zabawach dzieci z delfinami, podczas których , maluchy wykonują określone przez fizjoterapeutę/ trenera ćwiczenia ruchowe. Aktywności te, działają pozytywnie na przysadkę mózgową, która wydziela endorfiny. A hormony te są nam bardzo potrzebne do szczęśliwego życia. Delfinoterapia przynosi świetne efekty w pracy z dziećmi autystycznymi, wycofanymi, nieśmiałymi, mającymi różne problemy o  podłożu nie tylko psychologicznym, ale również somatycznym. 


Z tego rodzaju terapii mogą też korzystać kobiety w ciąży, szczególnie o nieprawidłowym, patologicznym przebiegu. Delfiny w czasie zabawy emitują wiązki ultradźwięków, które przenikają ludzie ciało, powodując drobne pozytywne zmiany w zniszczonych komórkach. Natura wyposażyła je w echolokator (radar), dzięki któremu, potrafią skupić sygnał na chorym pacjencie, stymulując komórki do powrotu do prawidłowego funkcjonowania. Ponadto, kontakt z tymi ssakami działa uspokajająco zarówno na Matkę, jak i jej nienarodzone dziecko. Oboje się relaksują, zmniejszają swoje napięcie, wzmacniają świadomość siebie i świata zewnętrznego, co sprzyja osiągnięciu  harmonii, określanej przez psychoanalityków jako katharsis.


Niestety, aby delfinoterapia przyniosła jakieś efekty, potrzeba ok 10 sesji. Na świecie, znajdują się 3 duże ośrodki delfinoterapii w USA i na Ukrainie, w których na terapię czeka się rok czasu. 

Dla zainteresowanych, polecam krótki filmik pokazujący jak delfin zachowuje się w kontakcie z ciężarną kobietą.