wtorek, 22 października 2013

Poród ma znaczenie.

Poród naturalny wiąże się z odczuwaniem silnego bólu. Odsetek porodów przez cesarskie cięcie jest bardzo duży (największy we Włoszech) i spowodowany jest głównie lękiem i strachem przed bólem, cierpieniem czy fizycznym wyczerpaniem. Jednak ból, który kobieta odczuwa w czasie porodu naturalnego ma znaczenie. 

Ból jako przewodnik w porodzie.

"Fizjologiczną funkcją bólu jest ochrona organizmu poprzez wysyłanie sygnałów ostrzegających przed agresorami, co pozwala nam chronić się w sytuacji zagrożenia, gdy najważniejsze jest działanie.
Poród to fizjologiczny paradoks. Aby powołać do życia nowe istnienie, kobieta musi sprzeciwić się własnemu ciału. Ten atak na jej integralność jest sygnałem alarmowym dla ciała kobiety. Ból sygnalizuje niebezpieczeństwo i inicjuje fizjologiczne reakcje obronne (takie jak instynktowne "walcz lub uciekaj").

Moment porodu to dla kobiety dylemat wyboru między troską a porzuceniem siebie. Proces rozwierania się ciała dla dziecka oraz silny nacisk na stawy i nerwy krzyżowe w rzeczywistości nie są do końca bezpieczne, ani dla matki, ani dla dziecka. Ból staje się zatem ważnym przewodnikiem, ostrzegającym matkę i dziecko przed zagrożeniem, dającym kobiecie możliwość uniknięcia potencjalnie niebezpiecznych sytuacji, dzięki właściwemu działaniu, opartemu na słuchaniu instynktu. W kontekście porodu, każda aktywność/działanie kobiety przekłada się na "atakowanie"; jest to ruch w kierunku czegoś, w kierunku "zagrożenia". Z perspektywy kobiecej fizjologii walka oznacza poddanie się, otwarcie. Najważniejszą fizjologiczną odpowiedzią na ból porodowy jest, jak zaraz zobaczymy, ruch. Swoboda ruchu pozwala kobiecie instynktownie przyjmować pozycje zmniejszające opór i nacisk. Kobieta zatem zabezpiecza się przed uszkodzeniem miednicy, szyjki macicy i tkanek krocza, jednocześnie chroniąc dziecko przed przyjęciem niewłaściwej pozycji, w której wywierany byłby nadmierny nacisk na główkę. Dzięki temu kobieta może zarówno zmniejszyć poziom stresu dziecka, jak i własny ból.

Ból jako stymulator wydzielania hormonów

Niezbędna do rozpoczęcia porodu oksytocyna, stymulacja szyjki macicy, powodowana naciskiem dziecka i aktywnością skurczową macicy, inicjuje jej wydzielanie. W tym momencie, skurcze przepowiadające są wciąż nieregularne i mogą w ogóle zanikać. Aby poród mógł wkroczyć w fazę aktywną, w której skurcze są długie i silne, ciało potrzebuje regularnej stymulacji, proporcjonalnej do stałego wzrostu produkcji oksytocyny.

Tę regularną stymulację zapewnia przerywany ból. Ból na chwilę powoduje gwałtowny wzrost poziomu ostrego stresu dla kobiety. Jej ciało reaguje zwiększając produkcję katecholamin, które, jeśli są produkowane skokowo, wyzwalają paradoksalną reakcję produkcji oksytocyny, stymulując jednocześnie produkcję endorfin. Ten proces rozpoczyna stopniowe nasilanie się siły skurczy, którym towarzyszy wzrost tolerancji bólu. Z drugiej strony, jeśli katecholaminy nie są produkowane skokowo, a w sposób ciągły, hamują produkcję oksytocyny i endorfin. Może to skutkować spowolnieniem akcji porodowej czy przedłużeniem czasu trwania skurczy przepowiadających, nie dopuszczając nawet do rozpoczęcia aktywnego porodu, ale zwiększając siłę odczuwanego bólu. W wielu przypadkach porodów "zatrzymanych", gdy rozwarcie jest na trzy centymetry, możemy obserwować stan ciągłego napięcia u matki, któremu często towarzyszą symptomy nadmiernego pobudzenia sympatycznego układu nerwowego.

Uzyskanie stanu całkowitego relaksu między skurczami pozwala kobiecie wkroczyć ponownie w stan całkowitego spokoju, niezakłóconego przez stres. Oksytocyna stymuluje wydzielanie prolaktyny, odgrywającej ważną rolę w ochronie metabolizmu dziecka w trakcie porodu, ułatwiając mu stopniową adaptację do środowiska zewnętrznego. Prolaktyna także stymuluje produkcję endorfin. Kobieta ma zatem do dyspozycji cztery źródła stymulujące produkcję endorfin (naturalnych środków przeciwbólowych): katecholaminy, oksytocynę, prolaktynę oraz parasympatyczny układ nerwowy. Wszystkie one działają na ciało kobiety w przerwach między skurczami. Ze względu na to, że endorfiny zatrzymują czynność skurczową, to one są odpowiedzialne za rytm porodu.

Inna ważna funkcja bólu jako stymulatora wydzielania wewnętrznego dotyczy produkcji endorfin. Rola endorfin nie sprowadza się tylko do działania przeciwbólowego, ale także polega na wywoływaniu zmienionego stanu świadomości, podobnego do hipnozy. Stan ten ułatwia wyłączenie racjonalnej części mózgu, dzięki czemu kontrolę nad ciałem może przejąć autonomiczny układ nerwowy. W konsekwencji kobieta może całkowicie porzucić swoje ego i wyjść poza własne ograniczenia, dzięki czemu dochodzi do całkowitego rozwarcia, uwolnienia dziecka i powitania go z radością. W kulminacyjnym momencie porodu, kiedy dziecko jest już na zewnątrz i ból ustaje, poziom stężenia endorfin w ciele kobiety jest tak wysoki, że doświadcza ona bardzo intensywnych przyjemnych odczuć ekstatycznych, witając swoje dziecko i wkraczając w doświadczenie macierzyństwa.
Endorfinom przypisuje się także rolę w kształtowaniu jakości i siły więzi. Przywiązanie stwarza grunt, pozwalający dziecku na zakorzenienie się, rozwój i życie. Fizjologiczny poród stwarza zatem dla dziecka podstawy dla przeżycia i rozwoju.

Ból jako wyraz lęku przed rozdzieleniem. 
 
Jednym z najtrudniejszych emocjonalnych wyzwań dla matki, wiążących się z porodem, jest konieczność rozdzielenia się z dzieckiem. Będąc w ciąży, kobieta postrzega dziecko dwojako - jako odrębną osobę i jako część jej samej. Dziecko, w pewnym sensie nadal "wyimaginowane", staje się z czasem coraz bardziej realne. Oddzielenie od części samego siebie lub od osoby bliskiej jest zawsze procesem trudnym i bolesnym. W porodzie, rozdzielenie jest z jednej strony oczekiwane, a z drugiej - kobieta się go obawia. Fakt, że realne dziecko jest nieznane, przyczynia się do istnienia tych sprzecznych uczuć. Im matka ma silniejsze poczucie, że słabo zna swoje dziecko, tym proces rozdzielenia będzie trudniejszy.

W procesie oddzielania, czas jest ważny i wyjątkowy dla każdej rodzącej. Po raz kolejny położna ma do odegrania ważną rolę w ułatwieniu tego procesu. Podejmowanie działań na rzecz wzmocnienia więzi matki z dzieckiem przed porodem, pomoc w lepszym wyobrażeniu sobie dziecka, dzięki czemu stanie się ono bardziej realne, sprawi, że proces rozdzielania będzie bardziej płynny, czego rezultatem będzie szybszy, mniej bolesny poród.



Ból jako element osobistej zmiany

Stawianie czoła wielkiemu fizycznemu i psychicznemu bólowi powoduje obawę i lęk. Radzenie sobie z nimi przez wiele godzin jest poważnym wyzwaniem dla siły i wytrzymałości kobiety. Proces ten wyzwala kryzys egzystencjalny. Wszystkie zasoby emocjonalne rodzącej zostają zaangażowane w radzenie sobie z tym kryzysem. W tym samym czasie przeszłe sprawy, pochowane w podświadomości, mogą nagle wypłynąć na światło dzienne.

Dając kobiecie szansę na rozładowanie bolesnych przeżyć z przeszłości, kryzys jednocześnie popycha ją do granic jej możliwości, prowadzi do punktu, w którym jest przekonana, że wyczerpała wszystkie swoje wewnętrzne zasoby. Ten moment z reguły odpowiada "poddaniu się", kiedy to kobieta stwierdza, że "już dłużej tego nie wytrzyma". To jest dokładnie ten moment, w którym staje się wreszcie zdolna do porzucenia siebie na rzecz silnej energii rządzącej jej ciałem. Poddanie się, w tym przypadku przekłada się na przekroczenie własnych ograniczeń, stanowi ostatni krok w wysiłek porodu. Jednocześnie kobieta odkrywa w sobie zasoby, których istnienia nie była świadoma. Dzięki doświadczeniu porodu wzrasta jej wewnętrzna siła, jej status osobisty i społeczny zmieniają się na zawsze. Jej nowa osobista moc, powstała w wyniku przekroczenia własnych ograniczeń (co ma miejsce nawet w trudnych porodach), przekłada się na wyższą samoocenę i wyposaża kobietę w cechy niezbędne, aby stać się rodzicem i przewodnikiem rodzącego się dziecka.

Ból jako stymulator seksualny

Zdolność do przeżywania orgazmu jest zdolnością do porzucenia siebie i pozwolenia na to, aby poniosła nas biologiczna energia, dzięki czemu następuje rozładowanie skumulowanego napięcia poprzez mimowolne, rytmiczne skurcze. Jednym z aspektów porodu, który nie jest ani dobrze poznany, ani w pełni zrozumiany, ale mimo to budzi wielkie obawy - jest fakt, że poród to moment niezwykle silnej eksplozji energii seksualnej kobiety. Jest to energia wyłącznie kobieca, niedostępna mężczyznom. Kobieta rodząca, która użyje całej swej seksualnej mocy, wyjdzie z doświadczenia porodu wzmocniona pod każdym względem; zwiększy się zwłaszcza jej "orgazmiczna moc", jak określał to Reich (1942). Mediatorem w orgazmicznym doświadczeniu podczas porodu jest, po raz kolejny, przerywany ból. Dzięki zwiększaniu stymulacji, nasila on napięcie w ciele kobiety, zwłaszcza w okolicy narządów płciowych.

W tym samym czasie, endorfiny, których zwiększona produkcja jest efektem odczuwanego bólu, pomagają kobiecie w poddaniu się biologicznej energii, sprzyjając jednocześnie głębokiemu relaksowi w przerwach między skurczami. Kiedy napięcie powodowane skurczami osiąga określony poziom, kobieta przygotowuje się na rozładowanie go w mimowolnym parciu, które wstrząsa na początek całym jej ciałem na szczycie skurczu, by w końcu skoncentrować się w mięśniach krocza. Nacisk główki dziecka na tkanki krocza jest dla kobiety sygnałem, by zacząć rozładowywać skumulowane napięcie poprzez nadal narastające, perystaltyczne skurcze krocza, którym towarzyszą długie wydechy, co trwa aż do właściwego urodzenia dziecka.

Po porodzie energia skoncentrowana w okolicy narządów płciowych rozpływa się po całym ciele, wywołując uczucie spełnienia i zadowolenia u matki. W efekcie odczucia te gwałtownie ustępują miejsca czułości i wdzięczności, którymi kobieta wita dziecko w pierwszych godzinach po narodzeniu.

Kobieta, która korzysta ze swojej energii seksualnej podczas porodu, rozładowuje napięcie w momencie rodzenia dziecka, odzyskuje swoją energię po porodzie, nie odczuwa lęku, ale jest usatysfakcjonowana i pełna czułości wobec dziecka.

Emocjonalna Funkcja Bólu

Wysokie stężenie endorfin produkowanych podczas porodu, a także emocjonalna głębia przeżycia wywołanego bólem, stymulują układ limbiczny w pierwotnym mózgu, odpowiedzialny za funkcje emocjonalne. Endorfiny zatem wyzwalają w kobiecie "stan wrażliwości" na narodzenie się dziecka. Pozwalają jej skoncentrować wszystkie instynkty i zmysły na nadchodzącym porodzie, umożliwiając powitanie dziecka w stanie głębokiej nieświadomości, poprzez instynktowne "ja".


Więź między matką i dzieckiem nawiązuje się zatem na najbardziej intymnym poziomie psychiki. Jest instynktowna, biologiczna i nierozwiązywalna. To wszystko nie jest możliwe podczas porodu odbywającego się w znieczuleniu. "Stan wrażliwości" jest bardzo podobny do stanu zakochania. W rzeczywistości kobieta jest "zaprogramowana", aby zakochać się w swoim dziecku, co zapewnia mu właściwą opiekę przez to, że jej sprawowanie jest dla kobiety przyjemnością."

Natura tak to skonstruowała, że przyjemność z posiadania i opiekowania się dzieckiem wiąże się silnie z przeżyciem bólu podczas jego narodzin, co rozciąga się także na chęć powtórnego przeżycia porodu i posiadania kolejnych dzieci. Należy podkreślić, że kobiety, które korzystają ze swojej energii seksualnej podczas porodu, rozładowując napięcie w momencie rodzenia dziecka, szybko odzyskują swoją energię po porodzie, nie odczuwają nadmiernego lęku, są usatysfakcjonowane i pełne czułości wobec swoich dzieci.


1 komentarz :

  1. Szkoda ze nikt tu nie napisał o tych przykrych dolegliwościach które zostają kobietom po porodach

    OdpowiedzUsuń