poniedziałek, 28 października 2013

Rodzicielstwo bliskości - instynktowne zasady.

Dziś trochę o rodzicielstwie bliskości, bo do pewnego momentu sama błędnie interpretowałam ten termin, jako wychowanie bezstresowe. Attachment parenting - pojęcie stworzone przez W. Searsa, ale to chyba wie już każdy, bo Pan i Pani Sears podróżowali po całej Polsce, propagując rodzicielstwo bliskości i wyjaśniając, czym to tak właściwie jest.

Podstawowa i najważniejsza zasada opiera się na intuicyjnym wychowaniu. Zgodnie z tą teorią, każda matka (rodzic) wie, co jest najlepsze dla jego dziecka i czego potrzebuje w danej chwili. Nie potrzebujemy mądrych poradników, książek ze skutecznymi metodami egzekwowania od dziecka itd. wystarczy słuchać i reagować na jego potrzeby. No właśnie, brzmi dobrze. A jak to realizować w praktyce? Tu z pomocą przychodzą nam główne filary rodzicielstwa bliskości. 

I.  Emocjonalna więź podczas narodzin.
Okres po narodzinach jest bardzo ważny zarówno dla matki, jak i dla dziecka. To wtedy tworzy się więź uczuciowa, procentująca na lata. Dzieci w tym czasie potrzebują matczynej miłości, ciepła, zaangażowania, czułości, a matka intuicyjnie chce zaopiekować się dzieckiem, poświęcić mu czas, otoczyć miłością i troską. 

II. Karmienie piersią. 
Pełni z jednej strony rolę treningu w odczytywaniu sygnałów dziecka, co jest pierwszym krokiem do poznania, a z drugiej sprzyja naturalnej bliskości i budowaniu szczególnej więzi między matką a dzieckiem. Ponadto, poprzez karmienie piersią zwiększa się produkcja prolaktyny i oksytocyny, które odpowiedzialne są przepływ odczuć macierzyńskich. 

III. Noszenie dziecka.
Tu mamy dwie przeciwstawne teorie, jedna to taka, że nie powinniśmy zbyt często nosić dziecko, bo stanie się kapryśne, zacznie wymuszać w różnych sytuacjach, będzie leniwe itd. Rodzicielstwo bliskości jednoznacznie wskazuje na to, aby nosić dziecko na rękach. Jedną z zalet jest ponownie, wzmacnianie poczucia bezpieczeństwa dziecka, w ramionach rodzica, ponadto, dzieci szybciej się uspokajają i generalnie są bardziej spokojne. Taki rodzaj sprzyja budowaniu ufności, dziecko może poznawać świat z bezpiecznej pozycji. Staje się także wrażliwsze na reakcje i zachowania rodziców.

IV. Spanie blisko dziecka. 
Ponownie, kontrowersyjna kwestia. Jedni mówią, żeby nie spać, bo dziecko się przyzwyczai i trudno będzie je oduczyć, drudzy że spać, bo to dobrze wpływa na psychikę dziecka. Ci drudzy to zwolennicy rodzicielstwa bliskości. Noc to taki czas, kiedy dzieci mają prawo się bać, zostawione same w pokoju, gdzie jest ciemno i jeszcze jakieś odgłosy dobiegają zza okna. Spanie obok dziecka, dotykanie go i karmienie w nocy, zmniejszają nocne lęki i pokazują, że sen to przyjemny i niegroźny stan. Z takim nastawieniem dziecka, nie będzie trudne zachęcenie go do spędzenia nocy w swoim pokoju, po jakimś czasie w naturalny sposób zechce opuścić sypialnię rodziców. 


V. Płacz dziecka to sposób komunikowania potrzeb.
Założenie jest tu takie, że dzieci nie używają płaczu jako jednej z technik manipulacji, ale faktycznie komunikują swoje potrzeby. Dla dzieci małych, nie potrafiących jeszcze mówić, jest to jeden ze sposobów przekazywania rodzicom komunikatów. Ponadto, dzieci wierzą, że opiekunowie zareagują na manifestowane przez nie potrzeby. To również buduje poczucie bezpieczeństwa, zaufania i wzajemnego szacunku. 

VI. Porady wychowawcze. 
Rodzicielstwo bliskości jest przeciwne tzw. zimnemu stylowi wychowania. Poradniki pełne zasad postępowania z dzieckiem, metod karania, nagradzania itd. stoi w sprzeczności z ciepłym, intuicyjnym wychowaniem. Nie chodzi oczywiście o to, żeby nie karać, ale o to, że stawianie sztywnych granic czy pozostawiania dziecka samemu sobie "żeby się wypłakało", nie przynosi korzyści długofalowych. 

VII. Najważniejsze to zachować równowagę. 
W przypadku wątpliwości odnośnie któregoś z powyższych punktów, ta zasada pozostaje nadrzędna. To z jednej strony reagowanie na potrzeby dziecka, obecność wtedy kiedy nas potrzebuje, ale z drugiej życie małżeńskie czy towarzyskie. Rodzice muszą mieć też chwilę dla siebie. Rodzicielstwo bliskości to pewnego rodzaju mądrość, również w sytuacji przyjmowania pomocy z zewnątrz np. kiedy pojawiają się problemy trudne do rozwiązania. 

Nie ma jednego, najlepszego stylu wychowania, każdy rodzic jest inny, każde dziecko jest inne, jest też sytuacja, rzeczywistość która nas otacza - ją też musimy brać pod uwagę. Jeżeli rodzice zobaczą, że dana metoda, sposób zachowania działa i sprzyja rozwojowi dziecka, to powinni iść w tą stronę, a eliminować to, co nie przynosi korzyści. Po pewnym czasie każda rodzina wypracowuje swój własny system i "dopasowuje się" do siebie. W takiej rzeczywistości i dziecko i rodzice będą szczęśliwi.

2 komentarze :

  1. Uwielbiam ideę RB, ale staram się wyciągać z tego to co mi pasuje, nie idę ślepo za tym nurtem, a jedynie czerpię inspirację by być jak najlepszą mamą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I to jest najlepsze podejście. Wiadomo, że nie do każdego dziecka i nie każdej rodziny będą pasować te same metody i style wychowawcze. Najważniejsze to mieć na uwadze dobro dziecka i zaufać trochę swojej intuicji. :)

    OdpowiedzUsuń