środa, 5 lutego 2014

Pierś vs. butelka

Nie będę się tu rozwodzić nad wadami i zaletami karmienia piersią czy mlekiem modyfikowanym, chciałabym raczej poruszyć kwestię sporu pomiędzy matkami naturalnymi a butelkowymi. Potrafię zrozumieć argumenty kobiet rodzących siłami natury, dlaczego tak sprzeciwiają się cesarskim cięciom, ale jeżeli chodzi o karmienie piersią to już dla mnie nie jest tak oczywiste. Zanim jednak zacznę, z kronikarskiego obowiązku porównajmy sobie skład mleka naturalnego i modyfikowanego




Mleko matki

Mleko modyfikowane
WodaPrzefiltrowana przez organizm matki.Butelkowana lub wodociągowa
TłuszczeBogate w kwasy omega-3 i cholesterol.Niektóre mleka są wzbogacane w kwasy omega-3, niska zawartość cholesterolu.
BiałkoBiałko ludzkie (nie uczula, jest łatwo przyswajalne).Białko krowie, obce gatunkowo (może uczulać).
CukryDuża zawartość oligosacharydów, działających prebiotycznie (niemowlęta otrzymują większą ilość dobroczynnych bakterii jelitowych Bifidobacterium i Lactobacillus).Niektóre mleka są wzbogacane w oligosacharydy.
HormonyZawiera hormony tj. prostaglandyny, czynniki wzrostu.Brak
Witaminy i minerałyWystępują w mniejszych ilościach, lecz są lepiej przyswajane.Gorzej wchłaniane, stąd konieczność stosowania większych ilości.
EnzymyZawiera lipazę, laktoferrynę, lizozym, amylazę  i inne.Nie zawiera lipazy, laktoferryny, lizozymu, amylazy.
Składniki wspomagające odpornośćDuża ilość białych krwinek i ludzkich immunoglobulin.Brak białych krwinek i ludzkich immunoglobulin.

Nie musimy posiadać specjalistycznej wiedzy, aby z tej tabeli odczytać że mleko matki jest zdecydowanie lepsze od mleka modyfikowanego. Ale należy pamiętać, że obecne na rynku mieszanki dla dzieci mają bardzo starannie dobierane składniki, aby jak najbardziej upodobnić MM do mleka maturalnego. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznała, że mleko modyfikowane produkowane zgodnie ze standardami Codex Alimentarius, może z powodzeniem zastępować mleko naturalne, zaleca jednak wyłączne karmienie piersią co najmniej do 6 miesiąca życia. Często niechęć do karmienia piersią jest poprzedzona licznymi niepowodzeniami. Niemowlak może mieć problemy ze ssaniem, jest to wyjątkowo bolesne dla mamy, dziecko jest stale głodne, co wiąże się z obawami młodych mam, są różne powody dla których kobiety decydują się na włączenie w dietę dziecka mleka sztucznego. 
  
"Jak to nie karmisz piersią?!" Takie pytanie często słyszą kobiety karmiące mlekiem sztucznym. A przecież to czy mama ma pokarm czy nie, nie zawsze zleży od niej. Cesarskie cięcie tzw. planowane często przyczynia się do problemów z karmieniem, ponadto młoda mama może mieć pewne zahamowania psychiczne, nadmierny stres z którym trudno sobie poradzić, dziecko może źle chwytać pierś lub mieć za krótką błonkę podjęzykową, przyczyn może być wiele. Dlatego jeżeli już nie możemy się pohamować i musimy zadać pytanie dlaczego kobieta nie karmi piersią, zastanówmy się czy może mieć swoje powody takiego działania. Bo może nic nam do tego.

Jeżeli matka nie ma pokarmu, to co ma zrobić? Ma nie karmić, bo mleko modyfikowane jest złem? Osobiście uważam, że karmienie piersią jest dobre nie tylko ze względu na substancje odżywcze, które otrzymuje dziecko, ale pomiędzy matką a niemowlakiem tworzy się szczególna więź, bliskość, zaufanie. Tu nie ma ryzyka, że coś możemy źle zrobić, że karmienie będzie mieć negatywny wpływ na dziecko, nawet długie karmienie. (WHO zaleca karmienie nawet do 3 roku życia, pewnie oni wiedzą lepiej i byłoby dobrze tyle karmić, ale dla mnie to już trochę za długo.) Poza tym karmienie jest po prostu piękne!

Wybór należy do mam, jeżeli mogą karmić, to super - dzieciom wyjdzie to na dobre, ale jeżeli nie to mleko modyfikowane jest godnym zastępcą naturalnego. A my dajmy żyć innym, bo ostatnio w Polsce obserwuję dziwny trend: matka idzie do pracy szybko, np. w 6 miesiącu po urodzeniu to źle, bo o dziecko się nie troszczy, siedzi z maluchem do 2-3 roku życia, też źle bo leniwa, powinna się wziąć do pracy, ma cesarkę to wygodnicka, bierze znieczulenie przy porodzie to też, bo kiedyś kobiety rodziły naturalnie i żyły, wygląda dobrze po urodzeniu - egoistka, co dziecku nie poświęca czasu, wygląda źle - jeszcze gorzej, bo nie potrafi o siebie zadbać, więc jak ma się dobrze dzieckiem zająć... tak można długo. Przysłowie "Człowiek człowiekowi wilkiem" tu nie pasuje. Tu raczej sprawdzi się "Kobieta kobiecie wilkiem". Kobiety mają dużą siłę, powinny ją wykorzystać na integrację i budowanie czegoś ważnego, a nie zadawanie ciosów. Szkoda czasu i energii na jałowe działania.

7 komentarzy :

  1. Bardzo dobry post! Ja również pisałam swego czasu na ten temat. Karmienie piersią jest bardzo ważne, ale niektóre wybory są niezależne od nas.. Nikt też nie zważa uwagi na zdrowie PSYCHICZNE samej mamy. Presja otoczenia jest wielka. Jedynym dla mnie nie zrozumieniem jest czysty egoizm matki, która decyduje się nie karmić piersią już w okresie ciąży- nie próbując nawet. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może matki, które decydują się na nie karmienie już na etapie ciąży mają jakieś powody ku temu. Często są to blokady na poziomie psychologicznym. A co do presji społecznej, to mam nadzieję, że trend się zmieni trochę tak jak ze ślubami. Kiedyś, jak kobieta nie wychodziła za mąż to palcami była wytykana, a teraz związki nieformalne są akceptowane, co więcej pary nie są dyskryminowane z tego tytułu. Teraz na szczęście dużo się zmienia, na lepsze :)

      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  2. Brak pokarmu u matki zdarza się ekstremalnie rzadko... Ale często mamy są przekonane że skoro dziecko domaga się często piersi, to znaczy że się nie najada, bo ma mało pokarmu... No i często też mamy dokarmiają MM, przez co produkcja własnego mleczka spada...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wpadają w błędne koło, dziecko się nie najada, bo mało pokarmu, a mało pokarmu bo coraz rzadziej przystawiane do piersi i dokarmiane mm. W tym temacie chcę też napisać o bajkach, jakie inni wciskają młodym matkom, o tym, że pokarm jest nieodpowiedni, po cc nie da się karmić naturalnie itd... Bo mnóstwo jest takich historii, a tu wystarczy dobry doradca laktacyjny, który powie wszystko to, co mama powinna o karmieniu wiedzieć.

      Usuń
    2. Dokładnie Paula! :) I te mity to najgorsze co może być, sama musiałam się z nimi nawalczyć. Co ciekawe najwięcej do powiedzenia miała np. mama czy teściowa, które karmiły nas butlami :/

      Usuń
  3. ja zakładam karmienie piersią przez 3 msca, jeśli mi się spodoba i nie będzie to dla mnie bardzo uciążliwe - rozważam przedłużenie do pół roku. A jak będzie - czas pokaże, już niedługo, bo jestem w 35 tc :) pozdrawiam i zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami nasze plany mają się nijak do rzeczywistości. Trudno zaplanować coś takiego jak karmienie. Ale fajnie, że chcesz karmić :) życzę, aby wszystko poszło po Twojej myśli.

      Pozdrawiam

      Usuń