środa, 23 kwietnia 2014

Kompletujemy wyprawkę - praktyczna lista.

Odpowiadając na to pytanie: "Z głową". Temat wyprawki należy dobrze przemyśleć, żeby w pierwszych dniach po urodzeniu nie musieć odwiedzać sklepów z akcesoriami dla niemowlaków. Wtedy, będziemy mieć znacznie więcej na głowie, nie warto więc dokładać sobie obowiązków. Wyprawkę kompletujemy zanim dziecko się urodzi, ale też nie za późno. Dobrze zostawić sobie rezerwę czasu na dokupienie czegoś, co 2 tygodnie temu wyleciało nam z głowy. Poniżej znajdziecie listę rzeczy, które stanowią "wyprawkowe minimum".

Podstawowa wyprawka to: 
  • ok. 5 bawełnianych śpioszków i kaftaników, najlepiej zapinanych na napy w kroku - to bardzo usprawnia i ułatwia przewijanie dziecka
  • ok. 5 bawełnianych body z długim lub krótkim rękawem (w zależności od pory roku)
  • ok. 4 koszulek z krótkim rękawem (zawsze się przydadzą) 
  • ok. 4 par skarpetek bawełnianych lub buciki
  • ok. 2 par spodenek/legginsów
  • min. 2 czapeczki bawełniane
  • min. 2 pary rękawiczek bawełnianych - niedrapki, które zapobiegają zadrapaniom (dziecko po urodzeniu ma długie paznokcie)
  • akcesoria pielęgnacyjne: nożyczki, szczotka do włosów, gąbeczka, gruszka, butelka, smoczek do butelki i podgrzewacz do butelek
  • smoczek - to jest właściwie temat na osobny post, ale w telegraficznym skrócie: najważniejsze to wybrać smoczek który, nie zaburza naturalnego odruchu ssania, zapewnia swobodne oddychanie i połykanie śliny, nie zaburza prawidłowego rozwoju zgryzu i mowy, nie jest zbyt miękki a otwór smoczka zbyt duży, pokarm powinien przejść przez smoczek, dopiero gdy dziecko zacznie ssać, mleko nie może samo wypływać. Dobrze by smoczek był też bezzapachowy i generalnie kształtem przypominający brodawkę sutkową.
  • śliniaczek
  • przewijak
  • kocyk miękki i wykonany z przyjaznych skórze dziecka materiałów
  • rożek usztywniany
  • pieluszki jednorazowe (dobrze wypróbować 2 różne marki i zobaczyć która najbardziej odpowiada nam i naszemu dziecku)
  • wanienka do kąpieli
  • ręcznik kąpielowy (najlepiej z kapturem) 
  • grzechotka

    Produkty do pielęgnacji delikatnej dziecięcej skóry: 
    • oliwka dla dzieci
    • krem na odparzenia - powinien działać przeciwzapalnie i odkażająco (poszukajcie w składzie czy zawiera d-pantenol, olejek z kiełków pszenicy lub taninę)
    • szampon lub płyn do mycia ciała - zdecydowanie taki, który ma obojętne pH
    • krem do twarzy - powinien chronić przed promieniami UV oraz mrozem
    Wszystkie produkty mające kontakt ze skórą dziecka powinny być najwyższej jakości, zarówno ubranka jak i kosmetyki. Produkty do pielęgnacji niemowlęcej skóry powinny być hipoalergiczne, najlepiej bezzapachowe, wykonane z naturalnych składników i produktów. W przypadku ubranek warto zakupić takie, które mają 100% bawełny i są delikatne dla skóry dziecka.

    W przypadku wyprawki, dużym ułatwieniem są gotowe zestawy w skład których często wchodzi cała podstawowa wyprawka, łóżeczko, materac, pościel, a nawet wózek. Dlatego jeśli chcemy zaoszczędzić trochę czasu możemy zdecydować się na zakup zestawu i dopiero dokupywać produkty, które dodatkowo mogą nam się przydać w pielęgnacji noworodka.

    Wyprawka to duży temat. Zanim jednak zakupimy wszystkie potrzebne sprzęty, warto zapytać w rodzinie i wśród znajomych czy ktoś nie ma już niepotrzebnego wózka czy fotelika samochodowego. Są to kosztowne sprzęty i zazwyczaj można je wypożyczyć w bardzo dobrym stanie. A kiedy już skompletujemy wszystkie potrzebne rzeczy, możemy spokojnie oczekiwać na jeden z najpiękniejszych dni w naszym życiu, na spotkanie z dzieckiem.

    Jeśli chcielibyście uzupełnić moją listę wyprawkową, piszcie w komentarzach. 

    14 komentarzy :

    1. Właśnie jestem na etapie tworzenia listy rzeczy do wyprawki. Bardzo przydatny wpis! Dzięki :) Pozdrawiam, Monika

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Uwielbiam czytać takie komentarze :) Dziękuję za miłe słowo :)

        Usuń
    2. Ja teraz nie planuje ani jednych kaftaników, bluzeczek i śpioszków, stawiam na bodziaki i miękkie spodenki a na noc pajacyki :) niedrapki też nam były niepotrzebne, ale mam jakieś po Młodym to póki co niech będą ;)
      Co do kosmetyków to tylko płyn do kąpieli, bepanthen na pupę i ew. jakiś mały krem do ciała, w razie jakby sie dzidziusiowi skóra łuszczyła po porodzie, tak jak u Wojtusia :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Miedzy dzieciaczkami będzie tak nieduża różnica wieku, że po Wojtku będziesz mogła trochę rzeczy wykorzystać :)

        Usuń
      2. Dokładnie :) Mam po nim sporo, aczkolwiek dużo ciuszków które okazały się u nas niepraktyczne, albo znudziły mi się, to po prostu wydałam lub sprzedałam :)

        Usuń
    3. dobre są pajace lub rampersy (zależnie od pory roku) - 2 szt.
      podgrzewacz do butelek to też raczej od początku nie jest potrzebny - mleko przygotowujemy na bieżąco (raz zrobiłam test co się stanie z mlekiem po 2 godzinach to co powstało to blee nie chciałam tego nawet dać zwierzakowi bo strach że coś się może stać) więc podgrzewacz to raczej potem
      dodałabym pieluchy tetrowe - 10 szt. (obetrzeć pierś, dziecko, osuszyć po kąpieli dobrze, do wanienki podłorzyć itp.)
      pieluchy flanelowe - 3-5 szt.(u mnie służą zarówno w łóżeczku jak i w wózku za poduszkę, psześcieradło, podkłąd na przewijak itp.)
      za rożek usztywniany dostawałyśmy w szpitalu burę, ale co kraj to obyczaj ;)
      kocyk napisałabym 2 szt. gruby i cienki
      oliwka i szampon i płyn do mycia najlepiej zastąpić dobrym emolientem (w dobie powszechnych uczuleń, u nas koniecznością stało się przejście właśnie na tę opcję i to bardzo szybko)
      podkłady do przewijania
      aspirator marimer
      gaziki jałowe
      octenisept
      bawełniane waciki
      na lato krem z filtrem +50
      sól fizjologiczna
      mokre chusteczki
      proszek lub płyn do prania rzeczy niemowlęcych oraz płyn do płukania tkanin
      jeśli rodzimy w chłodniejszych terminach to ciepła czapka, kombinezon
      karuzela do łóżeczka
      mata do zabawy
      zawieszka do wózka/fotelika/maty

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Bardzo cenne propozycje do uzupełnienia, dziękuję :)

        Usuń
    4. Zapraszamy na www.wyprawkabobasa.blogspot.com :)

      OdpowiedzUsuń
    5. Zaczęłam III trymestr i powoli, powolutku chcę stworzyć swoją listę wyprawki, ale to niestety nie jest takie proste i dzieli się na wiele odłamów, np. wyprawka dla mamy do szpitala, wyprawka dla dziecka do szpitala, itd...

      Pozdrawiam
      Kasia

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Pani Kasiu, zgadza się. Ale pod wpisem pani Pauliny tu i na fb znajdzie chyba Pani wszystkie niezbędne rzeczy, przetestowane już z doświadczenia przez inne mamy.

        Do szpitala dla mamy nie jest aż tak dużo: ważne dokumentacja medyczna, wkładki laktacyjne i podkłady poporodowe ;)
        A tak to standard: ręcznik, szlafrok, klapki pod prysznic, przybory kosmetyczne, koszule do karmienia, staniki do karmienia, siateczkowe majteczki, gumka do włosów, pomadka ochronno-nawilżająca, sztućce + kubek, szklanka, ładowarka do telefonu. Warto mieć notesik z długopisem.
        Mogą się przydać nakładki na brodawki do karmienia, ale to zawsze ktoś kupi w aptece przyszpitalnej gdy zajdzie taka potrzeba ;)
        chyba najważniejsze napisałam.

        Pozdrawiam Magdalena

        Usuń
    6. Właśnie - bluzeczki i kaftaniki won- nieporęczne, niewygodne, Bodziaki i pajace jak najbardziej, ważne, żeby pajace były rozpinane w kroku. Jeśli już kaftaniki, to zapinane na napy. Te wiązane szybko się rozwiązują, te na guziczki zwykłe zapinane- strasznie duzo czasu zajmuje zapiecie i rozpiecie ;)
      Jeśli chodzi o czapeczki te pierwsze, to ABSOLUTNIE nie wiązane pod szyjką :)
      Wyrzuciłabym przewijak, tylko miejsce zajmuje, a korzysta się z niego baaardzo krótko - dziecię szyciutko rośnie i nim się obejrzysz wystają nóżki z przewijaka ;)
      Do listy dodałabym Fridę - wyrzuć gruszkę ;)
      Chyba wszystko :)

      A dla mamy dobry krem na brodawki - polecam serdecznie Purelan Medeli - rewelacja :D

      OdpowiedzUsuń
    7. Dla mamy polecam wkladki laktacyjne lansinoh, pokłady canpol, odciagacz pokarmu (ja miałam tomee tippe, ale korzystałam tylko 2 dni podczas nawału więc można zaryzykować zwykły jeśli ktoś chce kupić "na wszelki wypadek") i herbatniczki do podjadania w szpitalu. Na pękające brodawki mleko z cyca :)
      Dla maluszka krochmal :), szampon skarb matki, na ciemieniuche najlepsza jest olejuszka skarb matki, emulsja specjalna emolium, aspirator nosefrida (gruszka to udręka dla mamy i dziecka), smoczek tylko MAM :) (bardzo czesto w aptekach dostaje się go gratis w wyprawce dla przyszłej mamy), do pupy "zielony" linomag, niezawodna dermatologiczna baza z tlenkiem cynku ziaja ok8zl (dostępna w sklepach ziaja i aptekach internetowych, w tradycyjnych trudno dostać) a do odparzeń czysta maść pięciornikowa lub tormentalum (5zl, prawie to samo co tormentiol tylko bez boraxu, tormentiol też można stosować). Przetestowałam masę kosmetyków i teraz używam już tylko tych kilku, reszta była wyrzuceniem pieniedzy w błoto. I mi bardzo przydała się plastikowa wkładka dla niemowlaka do wanienki, bardziej higieniczna niż gabkowa a dla wygody synkowi podkladalam pieluchę.

      OdpowiedzUsuń
    8. I zapomniałam o bodziakach :) - u mnie bardzo sprawdziły się zapinane z boku.

      OdpowiedzUsuń
    9. Mój synek urodził się 30 kwietnia. Zakupy robiła wg podobnej listy. Moje uwagi:
      - Sporo rzeczy okazało się niepotrzebnych jak do tej pory, np. waciki, gaziki jałowe, sól fizjologiczna, grzebień/szczotka (mój ma mało włosów)
      UBRANKA
      - Z ubranek do tej pory miał na sobie raz spodenki i raz skarpetki. Myślę, że takie ubranka bardziej przydadzą się dzieciom urodzonym w chłodnych porach roku.
      - Na początek są najlepsze koszulki i bodziaki rozpinane z przodu, szczególnie dla niedoświadczonych matek, które boją się wciągać ubranko przez główkę.
      - Teraz ubieram mojego synia w bodziaki na ramiączkach lub z krótkim rękawem na dzień i na noc (upały do 35 st.) i z przerażeniem obserwuję matki, które swoje maleństwa ubierają w długi rękaw, spodnie, skarpetki i czapkę do tego.
      - Śpiochy są przydatne na chłodniejsze dni, pajaca miał na sobie może 3 razy, podobnie jak czapeczkę.
      - Najlepiej kupić góra 3-4 sztuki ubranek każdego rodzaju. Dziecko szybko wyrasta. Ja mam cały worek ubrań, których mój synek nie miał ani razu na sobie.
      - Rożek/becik nieusztywniany - lepiej kupić 2 sztuki, w razie "wypadku" :-)
      PIELĘGNACJA
      - W ogóle nie miałam przewijaka i uważam, że nie jest niezbędny.
      - Do mycia tylko emolient, sztuk 1 i myjka-rękawiczka na rękę.
      - Ciemieniuchy nie miał, bo jak zaczęła mu się skórka na głowie łuszczyć to po prostu dokładniej myłam i smarowałam oliwką do ciała.
      - Do smarowania sporadycznie oliwka i krem na pupkę. Emolient i oliwka marki Emolium, na pupę Bepanten, a teraz Nappiderm (kupiłam bo akurat był w promocji ale jest ok). I tak jak napisałam używam sporadycznie i jak do tej pory brak odparzeń.
      - Podkłady do przewijania niepotrzebne, tą rolę spełni świetnie papierowy ręcznik kuchenny, jeśli już będzie konieczność
      - Pieluch tetrowych mam 5 sztuk i wystarczy. Trzech używam zamiennie przy karmieniu i jako podkład pod główkę, 2 duże białe do kąpania.
      - Gąbka do wanienki bardzo fajna sprawa. I jeszcze sprzedam Wam patent jak kąpać dziecko bez krzyku. Wystarczy zawinąć w pieluszkę - czuje się wtedy bezpieczne i nie płacze. Mój uwielbia się kąpać i już wcale się nie boi. Płacze to jak się go za wcześnie z wanienki wyjmie :-)
      - pieluchy jednorazowe - na początku Dada z Biedronki, teraz Pampersy, ale będę wracać do Dada i oczywiście chusteczki nawilżane
      KARMIENIE
      - Nie mam podgrzewacza, wystarczy mikrofalówka, albo woda w termosie. Natomiast zastanawiam się nad zakupem podgrzewacza do samochodu, bo często podróżujemy z małym.
      - Śliniak niepotrzebny (za dużo zachodu przy zakładaniu a dziecko płacze bo głodne), jak na razie świetnie zastępuje go pieluszka tetrowa.
      - Przy karmieniu piersią przydają się nakładki na brodawki (używałam bardzo krótko, ale okazały się przydatne)
      - Na kolki i wzdęcia polecam krople Esputicon, działają bardzo szybko i napar z korzenia kobylaka (szczawiu końskiego). Napar rozcieńczam pół na pół z wodą i daję raz dziennie do picia. Lepszy niż herbatka z kopru włoskiego. Żadnego bólu ani płaczu.

      Uffff, trochę się tego nazbierało a to dopiero trzy miesiące :-)
      Mam nadzieję, że trochę pomogłam :-)

      OdpowiedzUsuń