czwartek, 8 maja 2014

Miłość matki jest silniejsza niż śmierć!

Kolejna wzruszająca historia, najpiękniejsze że skończyła się dobrze.

Cała historia wydarzyła się w roku 2010, jednak jest tak niesamowita, że warto o niej opowiedzieć nawet po kilku latach. Długo oczekiwane przez rodziców Kate i Davida Ogg bliźnięta przyszły na świat w 27 tygodniu ciąży jako wcześniaki. Podczas gdy dziewczynka Emily przetrwała ciężki poród, lekarze nie byli w stanie uratować jej brata. Mimo wszelkich starań małe serduszko po prostu przestało bić. Rodzice otrzymali szokującą wiadomość, że chłopczyk nie żyje.


Zdruzgotani informacją rodzice Kate i David musieli pożegnać się ze swoim synkiem. Aby spędzić z nim wspólne, ostatnie chwile, matka wzięła je w ramiona i zaczęła do niego mówić. Nagle Jamie (bo takie jest imię chłopca) zaczął się poruszać i chwytać powietrze. Lekarze wyjaśniali, że są to tylko ostatnie odruchy ciała i że rodzice nie powinni robić sobie złudnych nadziei - później musieli sami przyznać, jak bardzo się mylili.

Podczas kolejnych dwóch godzin, gdy matka w dalszym ciągu głaskała dziecko zwilżając delikatnie jego usta mlekiem matki, maluszek stawał się coraz bardziej ruchliwy. Otworzył oczy, chwycił za palec taty i zaczął się coraz żwawiej poruszać. Lekarze nie mogli tego pojąć - jednak Jamie żył! Wbrew diagnozom medycznym bliskość matki i ogromna miłość rodziców obudziły maleństwo do życia. Inaczej bowiem trudno jest wytłumaczyć sobie to zjawisko.

Jak donosi serwis Daily Mail, rodzeństwo cieszy się obecnie zdrowo i prawidłowo się rozwija. Głęboką mądrość można wynieść z tej historii - miłość matki do swoich dzieci jest potężna i nie powinna być nigdy lekceważona.



2 komentarze :