czwartek, 1 maja 2014

Wyrodna matka, czyli za co nienawidzone są kobiety.

Łatwo jest rzucić kamieniem w młodą mamę, która dopiero uczy się nowej roli, która może czuć się zagubiona, przemęczona i przytłoczona nowym zadaniem życiowym. A jakie matki są uznawane za wyrodne? Głównie te, które chcą pozostać sobą, mają odwagę pomyśleć o sobie i mają zachowane resztki poczucia wolności. 


Krótki urlop macierzyński.

Matki na urlopie macierzyńskim mają ustawowe 20 tygodni w przypadku narodzin jednego dziecka. Wiadomo, że przy umiejętnym żonglowaniu zaległym urlopem i wypisanym hojną ręką lekarza zwolnieniu, czas ten można zasadniczo przedłużyć. Siedzenie z dzieckiem do roku jest mile widziane w towarzystwie i w rodzinie. - Bo jak to tak takiego słitaśnego szkraba zostawić pod opieką niani albo na pastwę żłobka? Kobieta, która wraca do pracy po pięciu miesiącach to prawdziwy potwór, myślą nawet te najbardziej wyzwolone matki. Przecież dobra matka nie porzuca maleństwa na żer losowi, żeby zajmować się głupią karierą!

Poród przez cesarskie cięcie.

Jeśli cesarka nie była poprzedzona kilkunastogodzinnym porodem naturalnym, pęknięciem 3-go stopnia, dwukrotną utratą przytomności i przetaczaniem krwi, to nawet nie przyznawaj się jak rodziłaś. Zawsze możesz powiedzieć, że to był taki szok, że nie pamiętasz dokładnego przebiegu porodu. Cesarskie cięcie dla wielu, to wygodna forma porodu, bez wysiłku, podczas którego kobieta dba tylko o własne dobro, zapominając że najważniejsze jest dziecko. Więcej o cięciu przeczytacie tu: Cesarskie cięcie.

Odstawienie od piersi.

Są kobiety, które niczym fontanny tryskają mlekiem. Dla innych karmienie piersią to godziny spędzone w towarzystwie monotonnego mruczenia laktatora. Dla jednych karmienie to czas budowania więzi, czysta przyjemność i frajda, dla innych koszmar, czas frustracji i samoobwiniania się. Chęć ukrócenia męki jest w tym przypadku jak najbardziej zrozumiała. A jeśli nie jest, to przynajmniej być powinna. Nie mówię nawet o kobietach, które nawet nie próbowały karmić, ze względów emocjonalno-estetyczno-przekonaniowych, te to od razu należy spalić na stosie... Na hasło, że znajoma odstawiła dziecko od piersi po dwóch miesiącach walki i tak reagujemy ledwo widocznym grymasem dezaprobaty. Bo przecież nie ma to jak mleko rodzicielki! I chociaż pozornie wykazujemy się zrozumieniem i akceptacją, to w głębi duszy uważamy, że wspominana znajoma mogła się jednak bardziej przyłożyć. Dla dobra rasy ludzkiej, wszechświata i pokoju na ziemi.

Słoiczkowe jedzenie.

Dziecko nasz największy skarb, nadzieja pokoleń i radość życia musi dostawać wszystko, co tylko najlepsze. Dotyczy to ekologicznej żywności, zbilansowanych posiłków, bogatej diety i domowych obiadków. Wypełnianie żołądka maluszka nie polega tylko na wybraniu z półki sklepowej gotowego deserku/obiadku w szklanym słoiczku, o matko wyrodna! A jeśli tak robisz, to zamilcz na wieki i nie przyznawaj się na forum publicznym. 

Pomocna niania. 

Ileż to roboty jest przy niemowlaku, który głównie śpi, spożywa, wydala i ... śpi? Która dobrze zorganizowana kobieta nie podoła, przy niewielkiej nawet pomocy partnera, zadaniu ogarnięcia tematu. Każda prawdziwa Matka Polka nie z takimi wyzwaniami sobie radziła. Niania wspierająca mamę i noworodka od urodzenia to fanaberia, z którą kojarzą się hollywoodzkie gwiazdy zatrudniające do noszenia ciąży surogatki. A przecież praca uszlachetnia, nie należy zatem wspomagać się obcymi rękami niani!

Dziecko porzucone na weekend.

Maluch po całym tygodniu spędzonym z niania lub w przedszkolnej ławie marzy o tym, żeby weekend upłynął mu pod znakiem wspólnego czasu w towarzystwie rodziców. Co robi wyrodna matka z wyrodnym ojcem? Ledwo dziecko otworzy oczy w sobotni poranek, pakuje je razem z zapasem ubrań do samochodu i wywozi na weekend do dziadków. A potem, zamiast układać zamki z klocków lego i malować samoloty i pieski, plotkuje przy kawie z koleżankami, wieczorem idzie z ojcem dziecka do kina, a potem jeszcze zaliczą domówkę u znajomych!  W niedzielę zaś rodzice, gnani kłującym poczuciem winy odbierają dziecko późnym popołudniem wraz z paczką żywnościową przygotowaną przez babcię. Wstyd!

Wakacje bez dzieci.

Weekend to jeszcze jakoś można znieść, ale tydzień wakacji?! Tygodniowy wyjazd bez dziecka wpływa pozytywnie na miłość w związku, dlatego przynajmniej raz w roku należy podrzucić potomka dziadkom i odjechać w siną dal. Teza bulwersująca i zdecydowanie głoszona przez manipulujące opinią społeczną lobby wyrodnych matek. Nie ma bowiem nic bardziej uroczego niż słodkie maleństwo, które budzi nas na naszym urlopie o 5 nad ranem i stanowczo domaga się uwagi. Albo wieczne pogonie za uciekającym w kierunku basenu i wysokich schodów dzieciaczkiem. Kto przy zdrowych zmysłach zdecyduje się przy takiej alternatywie na zostawienie maluszka i niczym nieprzerywane czytanie książek na leżaku?


Zawsze znajdzie się dobry powód, żeby uprzykrzyć młodej mamie życie, jakimś niewłaściwym komentarzem. Za takimi tekstami najczęściej kryją się: zazdrość, poczucie niespełnienia, niezadowolenie z życia. Czy należy  się tym przejmować? Absolutnie nie. A ponieważ dziś zaczynamy długi weekend majowy, życzę Wam udanego odpoczynku. 

5 komentarzy :

  1. Kurcze.. jednak wyrodna jestem..
    ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie Ty jedyna! :)

      Usuń
    2. Myślę, że jest nas więcej niż mogłoby się wydawać :) To wyrodna to oczywiście z dużym przymrużeniem oka było pisane ;) żeby mi się nikt o to nie obraził!

      Usuń
  2. Ja też jestem wyrodną matką! :D a jakże :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wg tego to i ja jestem wyrodna matka haha

    OdpowiedzUsuń