poniedziałek, 23 czerwca 2014

Cesarkskie cięcie bezpieczniejsze od porodu naturalnego.

Trafiłam ostatnio na ciekawy wywiad z lekarzem ginekologiem położnikiem, który jest zdania, że cesarskie cięcie to lepsze rozwiązanie dla kobiety niż poród siłami natury. Skrajne opinie też są potrzebne, ale nie da się ukryć, że w kilku punktach trudno się nie zgodzić z lekarzem.


Jakie mogą być negatywne konsekwencje porodu naturalnego?

Poród naturalny, podczas którego przedłuża się (ponad godzinę) tzw. drugi okres porodu, powoduje najczęściej nieodwracalne szkody w organizmie matki. Jest to spowodowane podwyższonym ciśnieniem w miednicy małej do 240 mm Hg (normalne 80 mm Hg). Krótkotrwałe tak wysokie ciśnienie nie jest niebezpieczne, ale trwający z tego powodu ponad godzinę ucisk na przeponę miednicy naraża zdrowie matki.

Możliwe powikłania po porodzie naturalnym (spowodowane między innymi pęknięciem krocza) to:
nietrzymanie moczu, gazów, stolca, ból podczas stosunku. Kobiety obawiają się też spadku atrakcyjności seksualnej związanej z poszerzeniem pochwy.
Dlaczego tak wiele kobiet rodzi ostatnio przez cesarskie cięcie? I czy jest to równie bezpieczne jak poród naturalny?

Rodzą się duże dzieci (powyżej 4 kilogramów), a matki są drobne, szczupłe i coraz starsze. Poród siłami natury w takich przypadkach może być zagrożeniem dla zdrowia i życia zarówno dziecka i matki.
 
Cesarskie cięcie jest bezpieczniejsze dla zdrowia matki i dziecka niż poród siłami natury.
To nieprawda, że grozi poważnymi konsekwencjami. Uważam, podobnie jak dr Donald R.Ostergard z Kalifornii, że dla każdej kobiety najlepszym rozwiązaniem jest cesarskie cięcie. Jest to jednak praktycznie niemożliwe.

Zabieg cesarskiego cięcia jest ingerencją w moje ciało, jakie są stosowane metody zmniejszania ryzyka tej operacji?

Przed zaplanowanym zabiegiem cesarskiego cięcia kobieta przechodzi badania krwi, które zmniejszają ryzyko np. wystąpienia krwotoku. Ponadto dzisiaj nie zszywa się już wszystkich warstw mięśni tak jak kiedyś, niektóre same się zabliźnią. Dzięki temu nie dochodzi też do powstawania zrostów.

Czy po cesarskim cięciu będę musiała dłużej leżeć w łóżku, niż po porodzie naturalnym?

Drugiego dnia po operacji kobieta wstaje z łóżka, a po dwóch funkcjonuje tak samo jak ta, która rodziła naturalnie.

Czy to prawda, że po zabiegu cesarskiego cięcia nie będę mogła karmić dziecka piersią przez kilka dni?

Kiedyś to była prawda, ponieważ po narkozie kobiety przez pewien czas nie mogły karmić dziecka piersią. Ale odkąd stosuje się znieczulenie przewodowe (np. zewnątrzoponowe) nie ma już takiego problemu. Mama może od razu przystawić maluszka do piersi.

Dlaczego, według Pana, warto wybrać poród przez cesarskie cięcie?

„Cesarka” chroni kobiety przed powikłaniami jakie bywają skutkiem porodu naturalnego: pęknięciem krocza, czy nietrzymaniem moczu.

Dzieci urodzone przez cesarskie cięcie nie mają żadnych zadrapań na skórze, są rumiane na buzi.
Poza powodami fizycznymi, ważne jest też nastawienie kobiety. Zdarza się, że kobiety obawiają się bólu porodowego, martwią się o dziecko.

Strachem napawa je też ból jaki może pojawić się podczas stosunku w bliźnie po nacięciu krocza.
W takich wypadkach często warto zaoszczędzić rodzącej stresu i wykonać zabieg cesarskiego cięcia.

dr Piotr Hadas - lekarz ginekolog położnik

Ciekawa jestem czy zgadzacie się z opinią, że cesarskie cięcie to bezpieczniejszy wybór (o ile takowy mamy) niż poród naturalny.

6 komentarzy :

  1. ja się zgadzam z tym, że poród przez cesarkę jest lepszy, nie tylko dlatego, ze jestem kobietą i znam ten ból, ale dlatego, że już swoje przeszłam i na wiele się napatrzyłam. Miesiąc temu żona kolegi miała rozwiązanie. Bardzo młoda, 23 lata. Męczyła się kilkanaście godzin, prosiła o cesarkę. Lekarz odmówił, stwierdził, ze taka młoda i zdrowa i absolutnie nie będzie ciąć, że powinna urodzić sama... Jednak sprawa na tyle się skomplikowała, że w pewnym momencie juz było tak źle, ze lekarz kazał ciąć.... dziewczyna zmarła...dziecko żyje, ciągle w szpitalu, bo się jeszcze nabawiło zapalenia płuc... Ciarki mnie przechodzą ilekroć o tym pomyślę...młoda, ładna, nigdy nie przytuliła swego dziecka.... Sprawa trafi do sądu...słusznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rany! Aż mam ciarki... To brzmi, jakbyśmy nie mieszkali w cywilizowanym kraju, jakby służba zdrowia była jakąś fikcją. Zastanawiam się w imię czego ten lekarz tak "walczył" o poród naturalny? To jest straszne. Dobrze, że sprawa trafi do sądu, ale to życia nie przywróci, dziecko będzie bez matki... koszmar. To są zbyt kosztowne błędy, w takiej sytuacji lekarz absolutnie powinien słuchać pacjentki.

      Usuń
  2. Z tego, co wiem, to mało który lekarz zgadza się na cesarkę. Muszą być ku temu poważne powody - szew zakładany przebrzusznie (niewydolność szyjki), ciąża patologiczna (zagrożona), poważne schorzenia matki itd itp. Ilekroć koleżanki/znajome trafiały na porodówkę i prosiły cesarkę, zawsze była odmowa. Trzeba naturalnie i basta. Dlatego tak mnie dziwi, że kobieta ma wybór...bo w szpitalach wyboru nie ma...przynajmniej nie w moim... Dziwi mnie też to,że decyzje kobiet, w jaki sposób chcą rodzić, spotyka się aż z taką zagorzałą dyskusją, zwłaszcza, jeśli rodzi przez cc. Jedna rodzi, tak, druga tak. Sprawa indywidualna każdej kobiety i nic nikomu do tego. Tymczasem okazuje się, że jednak nie, bo ta, czy inna kobieta potępia drugą robiąc z tego wielki temat-lincz. Dobrze jest trafić na kogoś, kto podchodzi do tej sprawy sposób mądry. Dziękuję za tego typu posty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za te słowa, miło mi czytać, że te wpisy są ważne, że trafiają do kogoś. Temat cesarskiego cięcia na pewno będzie się wielokrotnie pojawiać na blogu.

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  3. Rodzilam naturalnie. Mam obniżone narządy. Do końca życia będę musiała borykać się z problemami z tym związanymi. Żałuję że nie zdecydowałam się na cesarzem. Zaplacilabym za to ostatnie pieniądze żeby tylko być zdrowa..

    OdpowiedzUsuń
  4. Rodzilam naturalnie. Mam obniżone narządy. Do końca życia będę musiała borykać się z problemami z tym związanymi. Żałuję że nie zdecydowałam się na cesarzem. Zaplacilabym za to ostatnie pieniądze żeby tylko być zdrowa..

    OdpowiedzUsuń