środa, 26 listopada 2014

Cesarskie cięcie czy poród naturalny?

Często słyszę od kobiet: "Gdyby znieczulenia w szpitalu były gwarantowane, a opieka lekarza podczas całego porodu stała się standardem, to nie bałabym się rodzić naturalnie". Poród to bardzo ważne wydarzenie w życiu kobiety, to początek zmian, to trudny wstęp do macierzyństwa, to emocje, najsilniejsze z możliwych. 


Cesarskie cięcie 

Wciąż panuje przekonanie, że dziecko, przychodząc na świat przez cesarskie cięcie przeżywa dużo silniejszy szok niż w przypadku porodu siłami natury. Nie ma naukowego potwierdzenia tej teorii - zauważono jednak, że dzieci urodzone przez cięcie cesarskie „na zimno”, czyli bez wcześniejszych skurczów, częściej cierpią na zaburzenia integracji sensorycznej. Objawia się to np. większą płaczliwością dziecka, które domaga się silniejszych doznań zmysłowych, aby zaspokoić swoje podstawowe potrzeby. Maluchy są nadmiernie pobudliwe i emocjonalne, mogą mieć problemy z trzymaniem i manipulowaniem przedmiotami w dłoniach oraz panowaniem nad płynnością ruchów całego ciała, z powodu swojej drażliwości sprawiają znacznie więcej problemów w codziennej pielęgnacji. Mogą nie lubić określonych rodzajów dotyku, być nadwrażliwe na pewne faktury. Zaburzenia te, niezdiagnozowane i nieobjęte terapią, w przedszkolu i szkole będą skutkowały np. trudnościami w nauce, koncentracji, pisaniu i czytaniu, koordynacji ruchowej - takie dzieci zazwyczaj są uważane za niegrzeczne, hałaśliwe lub niezdarne. 

W przypadku cięcia często nie ma możliwości wczesnej kolonizacji ciała dziecka bezpiecznymi bakteriami matki. Noworodek rodzi się całkowicie jałowy, co sprawia, że wszelkie drobnoustroje, które znajdują się w jego środowisku, bardzo chętnie go kolonizują. Obowiązuje zasada "kto pierwszy ten lepszy”, a bez wątpienia lepiej, gdyby nie była to flora szpitalna, która najczęściej jest oporna na antybiotyki. Sam kontakt "skóra do skóry" jest tu zupełnie wystarczający i powinien trwać jak najdłużej. Dobre bakterie maluch przejmuje także podczas ssania piersi. 

I tak, jak każdy kij ma dwa końce, tak poród przez cesarskie cięcie ma swoje zalety

Jeśli jest to zabieg planowany, przyszła mama zna dokładną datę przyjścia dziecka na świat, co więcej – w pewnych granicach sama może zadecydować, kiedy to się stanie. Cięcie cesarskie jest zabiegiem rutynowym, zaplanowanym, czego nie da się powiedzieć o porodzie naturalnym. Nie ma obawy, że nie starczy ci sił, że przestaniesz kontrolować swoje zachowanie. Nie będziesz zmęczona długo trwającymi skurczami i parciem. Twoja pochwa i krocze pozostaną w stanie „nienaruszonym”, co nie zmniejszy twojej atrakcyjności seksualnej. Również dziecko nie będzie zmęczone, będzie miało prawidłowy kształt główki, barki dziecka i całe jego ciało nie będzie nadwyrężone ani zaczerwienione od przeciskania się przez wąski kanał rodny. 

Poród naturalny

Pod wieloma względami jest przeciwieństwem cesarskiego cięcia. Nie można go zaplanować, nie znasz dnia ani godziny i nie wiesz też jak długo będzie trwać.  Jest to ciężka, fizyczna praca, która może trwać nawet kilkanaście godzin. Skurcze są bolesne i może dojść do uszkodzenia tkanek pochwy i krocza, co może być przyczyną nietrzymanie moczu w starszym wieku. 

Nie mniej jednak, Matka Natura chciała, aby kobieta świadomie uczestniczyła w tym ważnym wydarzeniu, aby samodzielnie mogła urodzić w cichym i bezpiecznym miejscu, aby od razu po wydaniu dziecka na świat mogła zaopiekować się nim w czuły i troskliwy sposób.

Dziecko rodzi się wtedy, kiedy jest na to gotowe – wysyła do organizmu matki sygnały o swojej gotowości przyjścia na świat. A matka odpowiada na tą gotowość podążając za rytmem dziecka. W trakcie porodu naturalnego, w chwili w której rodzi się główka, klatka piersiowa dziecka znajduje się w obrębie miednicy mamy i jest uciskana przez mięśnie krocza. W momencie urodzenia się główki dochodzi do oczyszczenia płuc z wód płodowych, a dziecko ma sposobność zaczerpnięcia pierwszego oddechu. A mama i dziecko mogą szybko rozpocząć nawiązywanie więzi, tak ważnej w pierwszych dniach życia malucha.

Nie można mówić, który sposób jest lepszy czy bardziej właściwy, bo oba są potrzebne. Nie każda kobieta może urodzić dziecko siłami natury (chociażby ze względu na drobną budowę ciała czy różne schorzenia) i nie powinniśmy oceniać tych wyborów. Poród to zbyt ważne wydarzenie i błędem byłoby wartościowanie wyborów kobiet, bo nie ma tu lepszych i gorszych.

5 komentarzy :

  1. Co ja bym dała za taką śliczną bliznę... Mam okropnego bliznowca- wielki wał, który wygląda jak tłusta dżdżownica. Odznacza się nawet pod strojem kąpielowym, nie mówiąc o cienkich majtach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety to jak blizna się goi i wygląda zależy od predyspozycji genetycznych. Albo mamy skórę, która ładnie się goi, a blizny są mało widoczne, albo odwrotnie. Ale na szczęście jest to takie miejsce, które rzadko pokazujemy.

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  2. ważne aby wszystko dobrze się skończyło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Kiedy dziecko rodzi się zdrowe, cała reszta, otoczka porodu trochę traci na znaczeniu.

      Usuń
  3. Witam! chciałam się wypowiedzieć na temat porodu naturalnego i przez cesarskie cięcie. Irytuje mnie strasznie, kiedy kobiety, które rodziły przez cesarskie cięcie (z wyboru, czy też wzgledów medycznych) mówią że cesarka jest super! Że polecają każdej kobiecie, a odradzają poród naturalny. Ale skąd mogą wiedzieć który poród jest lepszy? Osobiście nie potępiam kobiet które z wyboru decyduja się na cesarkę, ale mówienie że jest o wiele lepsza od naturalnego porodu to przesada (delikatna). Przecież to jest operacja, po której dochodzi się do siebie o wiele dłuzej niż po porodzie naturalnym, może pęknąć miejsce zszycia, zrobić się krwiak lub zrosty. Ja akurat rodziłam naturalnie, ale nie mam zamiaru pisać, żeby KAŻDA KOBIETA TAK RODZIŁA BO TO NIEZAPOMNIANE PRZEŻYCIE. Owszem jest to niezapomniana chwila i bół się szybko zapomina. Ale niech każda decyduje o sobie. Niech kobiety które rodziły przez cesarkę nie móiwią jakie to łatwe i super. Bo piszecie o samym porodzie, ale o połogu już nie, o gojeniu się blizny i wyciąganiu szwów o powikłaniach też nie wspominacie. Znam wiele kobiet które rodziły przez cesarkę (ze względów medycznych, zdrowotnych) i żałują bo później długo nie mogą same nic przy dziecku zrobić. Więc NIE potępiajcie porodu naturalnego i nie wynoscie na piedestały porodu przez cesarkę. Naturalny poród, nawet bez znieczulenia da się wytrzymać. Kobiety tak rodziły od wieków i jakoś dawały radę. Chcesz rodzić przez cesarkę, proszę bardzo, chcesz rodzić naturalnie Twoj wybór. Ale nie przekonuj nikogo że cesarka jest lepsza od naturalnego porodu. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń