wtorek, 6 stycznia 2015

Nie czekaj na ósmy dzień tygodnia i zapomnij o nowej, białej karcie.

Nowy Rok. Każdy mówi/pisze/myśli o nowej karcie, niezapisanej błędami przeszłości. W tym roku również chcemy spełnić swoje marzenia, wyjść za mąż, znaleźć idealną pracę, rozwinąć swoją pasję, czytać więcej książek, każdy ma jakiś plan na ten 2015 rok. Z początkiem stycznia czujemy, że możemy wszystko, że tym razem się uda i nucimy sobie tekst piosenki: "Bo jak nie my to kto?". W drugiej połowie stycznia trochę stygniemy. Bo przecież nie mamy białej karty, nasza karta jest już zapisana tym co było w 2014, 2013, 2012 itd... Są pewne zobowiązania i pewne ograniczenia, które mamy w sobie od dawna, a z którymi nie możemy sobie poradzić. 

Nieustannie chcemy więcej, mocniej, bardziej, nie potrafiąc docenić tego, co już osiągnęliśmy, tego co mamy. Porównujemy się do sąsiada, koleżanki, siostry - co w dobie portali społecznościowych jest dziecinnie proste - i zastanawiamy się co jest z nami nie tak? Dlaczego my nie jesteśmy tacy szczęśliwi? Dlaczego nam nie udało się "aż" tyle osiągnąć? Abstrahując od tego, że takie porównanie zawsze będzie fałszywe, jest ono przede wszystkim bardzo szkodliwe. Podkopujemy swoje poczucie wartości, chcąc tego co ma sąsiad/koleżanka/siostra, chcąc tego co dyktuje nam społeczeństwo i otoczenie. A nie każda droga jest taka sama, co więcej nie każda jest nawet podobna. Ty i Twoja koleżanka różnicie się od siebie w każdy możliwy sposób. Każda zaczyna z innym bagażem i wyposażeniem emocjonalnym wchodzić w dorosłe życie. Każdy ma inny start. Dlatego nie porównujcie się! Bo nic dobrego z tego nie wyjdzie.

Nie czekajcie też na ósmy dzień tygodnia, bo nigdy nie nadejdzie. Chcesz założyć firmę, zaprojektuj stronę internetową, pomyśl nad nazwą, logo i przede wszystkim tym, co chcesz oferować, chcesz napisać książkę, otwórz plik Word i zacznij pisać, chcesz znaleźć partnera, nie zamykaj się w domu, sam do Ciebie nie przyjdzie, wyjdź do ludzi. Po prostu zacznij, ale nie bierz na siebie zbyt wiele, bo łapanie wielu srok za ogon niczego dobrego nie wróży. Wyznaczaj realne cele i co najważniejsze TWOJE, nie koleżanki, nie mamy, nie sąsiada. 

I zacznij być wdzięczny za to co już osiągnąłeś, za to co masz. Im częściej będziesz wyrażać wdzięczność, tym szczęśliwszy będziesz i tym mniejsze prawdopodobieństwo, że dopadnie cię depresja, stany zwątpienia, zdenerwowania i spadku energii do działania (badania Emmonsa). Więc chyba warto.

4 komentarze :

  1. Wdzięczność- czytałam kiedyś w Charakterach, że ludzie którzy są wdzięczni (odczuwają ogólną wdzięczność za wiele rzeczy czy pozytywnych emocji) są szczęśliwsi, spokojniejsi, odnoszą sukcesy. Wiele prawdy kryje się w tym poście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko to prawda, dlatego trzeba się nauczyć jak być wdzięcznym za codzienne przyjemności :)

      Usuń
  2. Ach ten ósmy dzień tygodnia, jak mi go czasem brakuje. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko Tobie! :) Ale z pewnością, jakby był ten 8-my dzień, to zaczęłoby nam brakować 9-tego... Taka nasza natura ;)

      Usuń