wtorek, 8 września 2015

Zwariowałam na jego punkcie!

Stało się. Maluszek jest już z nami. Wyobrażenia miałam inne, że będzie trochę łatwiej, że więcej będzie spać, że karmienie pójdzie jak z płatka. Jednak mimo tego, że jest trudno, że człowiek nie wyspany, że zjeść nie ma kiedy, że dom nie jest tak czysty jak wcześniej, nie chciałabym wrócić do tych dni, kiedy Leona z nami nie było.