wtorek, 8 września 2015

Zwariowałam na jego punkcie!

Stało się. Maluszek jest już z nami. Wyobrażenia miałam inne, że będzie trochę łatwiej, że więcej będzie spać, że karmienie pójdzie jak z płatka. Jednak mimo tego, że jest trudno, że człowiek nie wyspany, że zjeść nie ma kiedy, że dom nie jest tak czysty jak wcześniej, nie chciałabym wrócić do tych dni, kiedy Leona z nami nie było.

Burza hormonów trwa, niestety. Raz są chwile gdy mam ochotę skakać aż pod sufit ze szczęścia, bo jest tak cudownie, a czasem po prostu siadam na krześle i czuję jak łzy mi spływają po policzku, bo nie wiem jak uspokoić malucha i co zrobić żeby przestał płakać. Nie jest łatwo. Uczymy się siebie, a na to chyba potrzeba czasu. Ostatnie dni są jednak zdecydowanie lepsze niż te w szpitalu, więc mam nadzieję, że huśtawka nastrojów pomału mija.

Od kiedy maluch jest z nami, wiem co to znaczy zwariować na punkcie dziecka. Jestem absolutnie stereotypową matką w tym zakresie:

1. Uważam, że moje dziecko jest najpiękniejsze na świecie.
2. Płacz mojego dziecka jest cichutki i zdecydowanie mało irytujący.
3. Mogę godzinami patrzeć jak śpi.
4. Przez te dwa tygodnie zrobiłam synowi więcej zdjęć, niż od początku roku...
5. Zabiję każdego, kto spróbuje skrzywdzić moje dziecko. 

3 komentarze :

  1. Hahaha :) zaczęłam się śmiać po przeczytaniu 4 pkt. Jak mój Psotnik się urodził to przez pierwsze miesiące robiłam mu po kilkanaście jak nie kilkadziesiąt zdjęć dziennie. Bo codziennie uczył się czegoś nowego i to takie fascynujące było, że trzeba to było uwiecznić na zdjęciu :D Teraz, za miesiąc kończy 2 lata (jak ten czas szybko zleciał, nawet nie wiem kiedy) i mania fotografowania minęła ;) aczkolwiek w pozostałych 4 punktach nic się nie zmieniło ;)
    Doskonale wiem jak się czujesz, sama też na początku ogromną huśtawkę nastrojów miałam, czasami najlepszym rozwiązaniem było wyjście z pokoju (do łazienki, na balkon) głęboko pooddychać, policzyć do 10 i wrócić. Aż w końcu metodą prób, małymi krokami nauczyłam się co oznacza dany płacz :) i z każdy dnem było lepiej i lepiej :)

    Pozdrawiam i gratuluję Synka :) również życzę dużo zdrówka szczęścia i uśmiechu co dnia :):)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja to dobrze rozumiem :) tylko z Bliźniakami wszystka razy milionnnnnnnnn ;)

    piękny ten jest świat :)

    chowajcie się zdrowo :)

    OdpowiedzUsuń