czwartek, 1 października 2015

Spanie z dzieckiem - współspanie. Tak czy nie?

Nie tak dawno pisałam o zaletach spania z dzieckiem - Dlaczego warto spać z dzieckiem, ale wtedy byłam w ciąży i nie wiedziałam jak to będzie, kiedy maluch pojawi się na świecie. Dlatego teraz Wam powiem dlaczego ja śpię z moim synkiem. 


Wyobraź sobie dziecko śpiące w łóżeczku i nocne karmienie. Śpiące samotnie dziecko budzi się samo. Nie ma z tobą kontaktu. Najpierw się wierci, potem woła. Wciąż nie ma z tobą kontaktu. Pojawia się lęk i dziecko zaczyna płakać. Po chwili płacz dziecka budzi mamę. Podrywasz się, zataczając przechodzisz przez przedpokój i zwykłe uspokojenie dziecka nocą przeistacza się w operację zakrojoną na szeroką skalę. Zanim dotrzesz do dziecka, ono już płacze na dobre. Jest rozbudzone i mocno zdenerwowane. Ty jesteś rozbudzona i mocno zdenerwowana. Uspokojenie dziecka, które miało być naturalnym skutkiem tej sytuacji, nie jest już automatyczną reakcją na płacz dziecka, lecz niechętnie wykonywanym obowiązkiem. Uciszenie płaczącego i rozzłoszczonego dziecka zajmuje ci więcej czasu, niż gdyby się nie rozbudziło na dobre. W końcu kładziesz je do łóżeczka. Teraz ty jesteś rozbudzona i nie jest ci łatwo zasnąć. Z powodu odległości, która dzieli was podczas snu, jest mało prawdopodobne, by cykle snu mamy i dziecka zharmonizowały się. Jeżeli dziecko obudzi się, przechodząc do fazy snu lekkiego, a mama w tym momencie będzie w głębokim śnie, zacznie się proces nieskoordynowanych wzajemnych przebudzeń. Wybudzanie się z głębokiego snu po to, by nakarmić dziecko, sprawia, że nocne rodzicielstwo jawi ci się jako mało atrakcyjne, prowadzące do permanentnego niedospania mamy i taty.

Współspanie komponuje się z intensywnym stylem życia. 
Współspanie bardziej niż inne zwyczaje pasuje do dzisiejszego stylu życia.  

6 komentarzy :

  1. Też to przerabiałam :) i zgadzam się w 100% :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychodzę z założenia, że prędzej czy później i tak będzie spać w swoim łóżku i w swoim pokoju. A póki co, potrzebuje bliskości i poczucia bezpieczeństwa, nie będę m tego odbierać. Sobie też nie :)

      Usuń
  2. Ja tez spie z synkiem :-) poki bede go karmic piersia pewnie tak zostanie. I mi i jemu z tym dobrze, a to najwazniejsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to najważniejsze! Też mam taki plan :)

      Usuń
  3. Spalysmy z córka przez 3 miesiące razem tak że młoda była przyklejona do mojej klatki piersiowej. Był ti najlepszy czas na stworzenie wspólnej więzi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Spalysmy z córka przez 3 miesiące razem tak że młoda była przyklejona do mojej klatki piersiowej. Był ti najlepszy czas na stworzenie wspólnej więzi.

    OdpowiedzUsuń