środa, 9 grudnia 2015

Co ma wspólnego karmienie piersią i orgazm?


Matki bez pamięci zakochują się w swoim nowo narodzonym dziecku. Badania wykazują, że mózg kobiety tak samo reaguje na zdjęcie maleństwa i ukochanego mężczyzny. Bo zarówno miłość macierzyńska, jak i romantyczna, to owoc dawki dopaminy i oksytocyny do mózgu. 

Razem z zastrzykiem tych hormonów osłabieniu ulegają myślenie racjonalne i negatywne emocje, kontrolę zaś przejmują obwody przyjemności. Kobiety po urodzeniu dziecka czują wypełniające  radosne uniesienie i poczucie bliskości. Neurochemia tego procesu jest następująca. Opiekuńcza oksytocyna wzmacniana jest przez dopaminę, odpowiedzialną za odczuwanie przyjemności. Ta z kolei uwalnia się w matczynym mózgu dzięki zwiększonemu dopływowi estrogenu i oksytocyny. Co ciekawe – te same obwody aktywują się u kobiety podczas przeżywania orgazmu.

Mózg w stanie błogości


Istotną funkcję pełni karmienie piersią. Ta czynność, znowu za sprawą hormonów, daje kobietom dużą przyjemność. Malutkie rączki gniotące pierś, wyraz błogości na buźce ssącego maleństwa – napawają nas rozczuleniem. Dlatego karmienie piersią obniża popęd seksualny, bo i bez seksu osiągamy podobne doznania. Karmiąca kobieta i mały ssak są jakby zdalnie połączeni. Wystarczy myśl o maleństwie, a piesi nabrzmiewają mlekiem. Kobieta przystawia dziecko do piersi i pod wpływem oksytocyny jej naczynia krwionośne rozszerzają się, rośnie temperatura ciała, by małe odczuło przyjemne ciepło. Oksytocyna jest również w mleku i trafiając do dziecięcego mózgu, uspokaja je. Rozstanie matki z dzieckiem karmionym piersią, wywołuje u niej niepokój, a nawet napady paniki. To reakcja bardziej neurochemiczna niż psychologiczna. Po prostu spada stężenie uspokajającej „oksytocyny”. Bywa, że karmiące mamy są rozkojarzone i mają kłopoty z pamięcią. Dzieje się tak, ponieważ obszary mózgu odpowiedzialne za uwagę i koncentrację, po porodzie nieco przeprogramują się, zajmując się głównie opieką nad dzieckiem. Na tym jesteśmy skoncentrowane. Dopiero po pół roku mózg kobiety wraca do stanu sprzed ciąży.

Mózg po rewolucji

 

Zmiany, jakim podlega matczyny mózg, to najgłębsza i najtrwalsza rewolucja w życiu kobiety. Odtąd tak długo jak dziecko będzie żyło z matką pod jednym dachem, jej mózg będzie nastawiony na realizację jednego zadania – na śledzenie ukochanego dziecka. Ten cel będzie realizowany i wtedy, gdy dojrzały dzieciak opuści gniazdo. To dlatego wiele matek odczuwa ból, gdy urywa się codzienny kontakt z kimś, kogo ich mózgi traktowały jako poszerzenie własnej rzeczywistości. Psychologowie rozwojowi twierdzą, że kobieca zdolność do odczytywania informacji wyrazu twarzy czy intonacji głosu to ewolucyjny spadek po przodkach z epoki kamiennej. Dzięki tym umiejętnościom kobiecy mózg z niewerbalnych wskazówek potrafił odczytywać i przewidzieć potrzeby dziecka. Do tego kobieta została doskonale stworzona.

4 komentarze :

  1. tak, ja miałam to szczęście, że karmienie piersią przyszło łatwo i było przyjemne... ale zapominasz o dużym gronie kobiet, które mają problem z pokarmem, bądź karmienie piersią wyzwala u nich wprost przeciwne uczucia, myśli... a to wcale nie oznacza, że są gorszymi matkami.... bądź, że zrobiły co źle... lekka dyskryminacja i uogólnienie tematu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie dyskryminowałam indywidualnych wyborów kobiet odnośnie karmienia piersią, sposobu rodzenia czy wychowywania dzieci. Co więcej, w tym tekście nie znajduję ani jednego zdania, na podstawie którego można by stwierdzić, że kogoś dyskryminuję. A temat miał być potraktowany w sposób ogólny, to nie jest blog w którym wchodzimy zbyt głęboko w neurochemię mózgu.

      Usuń
  2. "Kobiety po urodzeniu dziecka czują wypełniające radosne uniesienie i poczucie bliskości." "Ta czynność, znowu za sprawą hormonów, daje kobietom dużą przyjemność. " myślę, że nie wszystkie kobiety tak czują, więc pisanie, że kobiety to czy tamto jest dyskryminacją tych, które robią czy czują inaczej.... napisanie "część kobiet" byłoby lepsze :) a i jeszcze jedno, piszesz o "indywidualnych wyborach kobiet", owszem, część wybiera świadomie, ale jest też kolejna grupa, w której to nie jest ich wybór tylko ich organizm zdecydował inaczej...
    mnie koli w oczy takie uogólnianie, a tym samym pomijanie pewnej części kobiet

    OdpowiedzUsuń
  3. Karmienie piersią to jeden z najpiękniejszych elementów macierzyństwa! Zgadzam się, że dostarcza ogromnych emocji, gigantycznej dawki szczęścia i spokoju ducha. Czasami tęsknię za tymi chwilami "symbiozy" :)

    OdpowiedzUsuń