sobota, 13 lutego 2016

"Proszę poczekać, aż zacznie chodzić!" - czyli jak zastraszyć szczęśliwą matkę.

Nie ma lepszego wabika, niż szczęśliwa, uśmiechnięta i w miarę zadbana mama. Jeśli jesteś jakoś przyzwoicie ubrana, masz delikatny makijaż, pomalowane paznokcie, uśmiechasz się i mówisz radośnie do swojego dziecka w wózku, możesz być pewna, że za chwilę usłyszysz, któreś z magicznych zdań zaczynające się od słów "Niech pani poczeka aż...". 


Ostatnio miałam 3 takie sytuacje. Każda zaczynała się podobnie. Robiliśmy zakupy ze śpiącym Leonem, on w pewnym momencie się budził i zaczynał marudzić. Zaczynałam więc do niego mówić ciepłym i miłym głosem, że zaraz wychodzimy, że mama tylko zapłaci itp. Wtedy ekspedientka pytała czy to chłopiec czy dziewczynka, później ile ma miesięcy, a później dodawała: "Teraz to niech się pani cieszy, proszę poczekać aż zacznie chodzić!" Kiedy Leon marudzi zaczyna "skrzypieć", wtedy od innej ekspedientki słyszałam: "Niech pani poczeka, aż zacznie mówić!". I zaczęłam się zastanawiać czemu takie słowa padają. Przyszło mi do głowy tylko jedno wytłumaczenie, ZAZDROŚĆ!

Posiadanie dziecka wiąże się w ogromnym wysiłkiem, wyrzeczeniami, nieprzespanymi nocami, uszczuplonym budżetem, zmianą trybu życia, harmonogramu dnia i często otoczenia. Ale posiadanie dziecka to największe szczęście jakie człowieka może spotkać, to ogrom miłości, której człowiek nie jest w stanie sobie wyobrazić, to każdy, nawet największy ból świata, który człowiek gotów jest znieść dla tej małej Istotki. Więc jeśli ktoś "straszy" Cię głupimi tekstami, to najzwyczajniej w świecie Ci zazdrości, bo z pewnością on (w 100% ona) piękne rodzicielskie lata ma już za sobą i albo nie przeżył ich tak jak chciał, albo cholernie (chorobliwie) za nimi tęskni i nie potrafi sobie poradzić ze szczęściem innej matki. Takimi osobami nie należy się przejmować, trzeba dalej robić swoje, być szczęśliwym i nie ukrywać tego przed światem.

I zawsze kiedy słyszysz tego typu tekst, sama dopowiedz sobie ciąg dalszy: "Proszę poczekać, aż zacznie mówić i powie, kocham cię mamo", albo "Proszę poczekać, aż zacznie chodzić, przybiegnie do pani i z radości zarzuci ręce na szyję". Na te momenty trzeba czekać.

2 komentarze :

  1. Dokładnie ! w 100% się zgadzam. Też mówili mi "poczekaj aż zacznie chodzić", chodzi i jest najukochańszym dzieckiem pod słońcem :). Tak jak wspomniałaś, przybiega i się tuli.

    Młoda mama - http://bycmama-style-and-livegabi.blogspot.com/

    Zapraszam do siebie, nie ukrywam, że szukam przyjaźni internetowych z mamami :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja mama czesto mowi cos typu: no jak zaczbie chodzic to Ci da wycwike - bez diety schudniesz:-)

    OdpowiedzUsuń