środa, 27 kwietnia 2016

Zanim zostałam matką, mówiłam...

Macierzyństwo zweryfikowało kilka spraw. A zarzekałam się, że kiedy zostanę matką to nigdy nie będę jak te "inne" okropne matki, co tylko o zupkach, kupkach i pieluchach gadają.


Zanim zostałam matką myślałam, że kiedy dziecko zacznie ząbkować, to od razu przestaję karmić. Przecież nie dam się gryźć po cyckach, nie jestem głupia. (Aktualnie, 3 miesiąc daję się gryźć, po tym okresie brodawki trochę przyzwyczaiły się do zębów mojego syna, nie powiem, wciąż boli, ale dla mnie nie jest to powód żeby przestać karmić.)

Zanim zostałam matką mówiłam, że nie będę gadać o zupkach, kupkach i innych dolegliwościach mojego dziecka. (Kiedy spotykam się z moimi koleżankami, które również mają dzieci, naturalne jest, że mówimy o tym, bo dotyczy to jednych z ważniejszych osób w naszym życiu. Dopiero później przechodzimy na inne babskie tematy.)

Zanim zostałam matką obiecywałam sobie, że raz w tygodniu będę mieć wieczór/popołudnie/dzień/chwilę dla siebie. Czasem się to udaje, czasem nie. Życie. 

Zanim zostałam matką, śmieszył mnie widok innej matki w brudnej od śliny/mleka bluzce. Dziś, bardzo często moje rękawy i dekolt przyozdobione są uroczymi aplikacjami, których autorem jest mój syn. 

Zanim zostałam matką mówiłam, że szybko będę chciała zaangażować nianię do pomocy, żeby móc cokolwiek zrobić. Dziś z lękiem myślę o obcej kobiecie, która ma zostać z moim dzieckiem. I niestety, odwlekam proces szukania. 

Zanim zostałam matką mówiłam sobie, że nie będę z każdą pierdołą lecieć do lekarza. W ciągu ostatniego miesiąca naszego pediatrę "odwiedzam" raz w tygodniu. Kiedy coś dotyczy twojego dziecka nie zgrywasz superbohatera, co ma nerwy ze stali i się niczym nie przejmuje. Chcesz mieć pewność, że z twoim dzieckiem wszystko w porządku. 

Zanim zostałam matką mówiłam, że od początku musi spać w swoim łóżeczku, bo łóżko rodziców jest dla rodziców! Taaaaa.... jasne.... Ostatnio śpimy w komplecie.


1 komentarz :

  1. Hi, hi. No tak to jest, że dopiero w praktyce, kiedy dziecko jest już z nami, człowiek weryfikuje niektóre swoje postanowienia czy wyobrażenia o macierzyństwie. :))
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń