środa, 15 czerwca 2016

Teneryfa z niemowlakiem cz. II

W ostatnim wpisie podzieliłam się z Wami informacjami na temat wyboru odpowiedniego kierunku na wypoczynek z niemowlakiem, lotu samolotem i karmienia. Dziś trochę więcej na temat organizacji przed i w trakcie wyjazdu. 


Pakowanie

Jeśli planujecie wynająć samochód i zwiedzić Teneryfę, to muszę Was zmartwić, musicie zabrać ze sobą ubrania na każdą porę roku. Południe jest bardzo przyjemne, z temperaturami ok 20-22 st., natomiast północna część wyspy potrafi zaskoczyć - może być tam nawet 10-12 st. Najważniejsze są ubrania dla dziecka, bo jemu musi być absolutnie wygodnie. 

Jeśli zapytacie mnie czy warto wynająć samochód i zwiedzić północną Teneryfę, to odpowiem: zdecydowanie tak! Tym bardziej, że samochód można wynająć za bardzo niewielkie pieniądze. Dziecko należy pakować tak jak na lato i na jesień. Oczywiście kocyki, pieluszki, czapeczki ciepłe i z daszkiem, spodenki krótkie i długie, bluzy, koszulki z krótkim i długim rękawem, wszystko to powinno się znaleźć w walizce. Ja przesadziłam w drugą stronę, bo wzięłam dla Leona za dużo rzeczy (wiedząc w jakim tempie brudził body zazwyczaj w domu). Na miejscu, jak maluch coś zabrudził prałam ręcznie i schło w ciągu kilku godzin. Zbędne było branie 7 par body z długim i 7 par z krótkim rękawem... 

Nie warto też brać zbyt dużo jedzenia dla dziecka (na 2 dni w zupełności wystarczy). Tam też są sklepy i to bardzo dobrze zaopatrzone. Jeśli dziecko zjada obiadki i desery ze słoików to jest w czym wybierać na Teneryfie (przyznam jednak, że te dania niemowlęce mają bardziej wyrazisty smak, niż nasze Gerbery). Jeśli gotujecie niemowlakowi samodzielnie podczas wyjazdu, to podobnie, wszystkie produkty znajdziecie w sklepach, które czają się niemal na każdej ulicy. 

Gdzie jechać? Gdzie mieszkać? 

Tak jak już pisałam warto wynająć samochód i zwiedzić Teneryfę. Fajnie mieszka się na południu, bo jest ciepło i przyjemnie, można się też wykąpać w morzu - temperatura na to pozwala, natomiast północna część wyspy jest absolutnie piękna. Zielona. Czysta. Spokojna. Mniej zatłoczona.  W przewodnikach oczywiście polecane są Santa Cruz de Tenerfie, Puerto de la Cruz czy La Orotava (wszystkie piękne), ale od siebie polecam Wam dwie miejscowości, właściwie małe miasteczka, w których się zakochałam: Benijo i Taganana (na zdjęciu poniżej dzika plaża w Benijo). Jeśli będziecie zwiedzać północ, to zdecydowanie polecam. 


Wulkan del Teide - z niemowlakiem raczej nie wyjedziecie na szczyt, natomiast można podjechać pod wulkan i pospacerować, bo kilka tras zostało tam wytyczonych (tu polecam jednak zabrać nosidło). 

Jak zagospodarować czas niemowlakowi podczas wyjazdu? 

Właściwie nie wiele trzeba robić. Wystarczy nakarmić, pozwolić się przespać, wsadzić do wózka i pozwolić chłonąć nowe widoki, przyrodę, inne kolory, zapachy i smaki. Dziecko świadomie nie zapamięta tej wyprawy, ale od czego mamy podświadomość. Każdy taki wyjazd, nie tylko do innego kraju, ale nawet do innego miasta w Polsce czy nad jezioro, czy w góry - wszystko to wzbogaca dzieci o wiele nowych i potrzebnych doświadczeń. Dzieci lubią zmiany, jeśli tylko rodzice podchodzą do nich pozytywnie. Jeśli rodzic jest naszpikowany lękiem i czarnymi myślami, to dziecku trudniej będzie znosić podróż i sam pobyt w nowym miejscu. 

Najważniejsze to wybrać kierunek, termin i zacząć powoli organizować wyjazd. Z dzieckiem w podróży naprawdę może być fajnie! 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz