poniedziałek, 30 stycznia 2017

Kiedy mam chwilę dla siebie, zrzucam ubranie i...


Zawsze byłam osobą, która niezbyt dobrze radzi sobie z samotnością, z pustym domem, z lodówką wypełnioną zaledwie światłem. Ale od kiedy jestem mamą, to marzę o "małych chwilach dla siebie". I co robię, kiedy mam właśnie taką chwilę? Kiedy dzieci śpią, a męża akurat nie ma? To, co większość matek polek, zrzucam z siebie ubranie...

... to eleganckie i wyjściowe oczywiście, wskakuję w dres, taki z dziurami i plamami oraz wyciągnięty t-shirt mojego męża i zaczynam Tour de Casa, czyli sprzątam, gotuję, piorę, sprzątam puzzle, książeczki, misie, klocki i stado samochodzików, szukam noclegów na wakacje/ferie/majówki czy inne wyjazdy, a dopiero później, jak już wszystko zrobię i nie jest godzina 23:48, mogę wrzucić kolor na paznokcie czy poszukać jakichś ubrań na wciąż trwających obniżkach. Zazwyczaj tak się to kończy, że sobie nie znajduję nic, a obkupiony jest Leon, mąż i jeszcze dom. Zawsze przyda się setny pojemniczek do kuchni, tysięczna tacka na bibeloty i milionowa podkładka na stół w salonie...

I tak, zamiast usiąść z książką, obejrzeć dobry film, robię to co większość kobiet, dbam o dom, o to, żeby wszystkim w tym domu było dobrze, przyjemnie i przytulnie. W moim rodzinnym domu tak właśnie było, nie widzę więc powodu, abym moim domownikom miała tego nie zapewniać. Nie mam nic cenniejszego, nie ma ważniejszej "rzeczy" o jaką miałabym dbać. Oni są najcenniejsi.

Ale powoli, po niemal półtora roku od pojawienia się maluszka, uczę się, że ja też jestem ważna. Że ja też muszę czasem wyjść (nie tylko do pracy), porozmawiać z dorosłymi ludźmi, którzy mówią pełnymi zdaniami, samodzielnie się załatwiają i jedzą sztućcami. Że ja też muszę mieć chwilę dla siebie. Muszę poczytać książkę, muszę ogarnąć twarz, paznokcie, muszę spokojnie poszukać butów czy sukienki na Zalando czy innej Zarze on-line. Muszę, bo zwariuję.

Mamy, pamiętajmy również o sobie, bo jesteśmy fundamentem tego ekosystemu, który nazywa się Naszą Rodziną. Jeśli się zaniedbamy, przede wszystkim emocjonalnie, to nasze zasoby będą tak skromne, że nie wystarczy ani na dzieci, ani na pracę, ani nawet na przeczytanie połowy rozdziału.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz