piątek, 3 lutego 2017

Krótka historia o tym, jak zaczęłam krzywdzić własne dziecko.

Zewsząd dobiegają mnie głosy, że za długo, że po co się tak męczyć, przecież to już nic nie da, musisz już przestać, przecież to woda, bez wartości. Po prawie 18 miesiącach karmienia piersią mam poczucie, że moje dziecko dużo ode mnie dostało, ale czy to oznacza, że więcej ma już nie dostać? Że ta wartość, ta bliskość, ta naturalność straciła termin przydatności?